Czego boją się faceci?


4844931c 5bd2 4002 87ec fd917a5de3d4 20091029044622 Prystojny mezczyzna 43 300x225 Czego boją się faceci?

(fot. materiały prasowe)

Mężczyzna jest synonimem odwagi i męstwa. Co więcej kobiety chcą się czuć przy swoim ukochanym beztrosko i bezpiecznie, tym samym niemalże wymagamy od nich nieustającej pomocy i opieki. Chcąc czy nie chcąc faceci muszą spełniać te kryteria i wymagania. Bo z kolei mężczyzna najbardziej boi się niezadowolonej kobiety.

Będąc pod presją mężczyzna jednak nie wytrzyma długo i w końcu pęknie. Skrytość i niemożność przyznania się do słabości, uniemożliwiają jakąkolwiek pomoc. A kiedy kobieta sama z własnej inicjatywy wyciągnie pomocną dłoń to jest jeszcze bardziej odpychana. Trafiła bowiem w niezwykle czuły punkt – męskie ego. Tak naprawdę w środku każdy facet jest na swój sposób słaby i bezbronny. Mężczyzna nade wszystko musi czuć się potrzebny, mimo swych wad i słabości. Mężczyźni wymagają więc matczynej czułości i troski, paradoksalnie będąc płcią dominującą. Paradoksalnie mężczyzna jest silniejszy fizycznie na ból, ale nie radzi sobie z bólem egzystencjalnym. Okazuje się, że mężczyzna to też człowiek. A zatem z racji swojego człowieczeństwa jest zdolny do okazywania emocji i uczuć, a więc także i strachu. Przeciętnego mężczyznę paraliżuje strach na myśl, że może nie zostać zaakceptowany przez innych mężczyzn. I na nic się zdadzą tu kobiece zapewnienia, jeśli nie znajdzie uznania wśród sobie równych samców. Nie tylko kobieta jest zagadką, mężczyzna również. Mężczyzna boi się zawieść i to nie ważne czy na płaszczyźnie rodzinnej, zawodowej czy jakiejkolwiek innej, po prostu świadomość bezradności również nie mieści się w standardach męskości. Dlatego też często panowie nie są w stanie zrozumieć, że nie zawsze potrzeba gwiazdki z  nieba, tylko po prostu czystego odruchu serca – „żeby po prostu przytulił”. Prawdziwy mężczyzna powinien się zatem przyznać do swych uczuć i wypowiedzieć magiczne „kocham”. Okazywanie miłości i przywiązania wcale nie odbiera męskości, lecz jej dodaje.

A  może syndrom odpornego i pozbawionego  uczuć macho jest wynikiem tego, że dawniej mężczyzna brylował wszędzie: w towarzystwie, w domu i pracy. Współczesne emancypantki odebrały mężczyznom przecież większość zarezerwowanych  przywilejów i  przypisanych zawodów.

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD