Apokalipsa


 Apokalipsa

(fot. wp.pl)

Według kalendarza Majów koniec świata nastąpi 21 grudnia, a więc już niedługo. Niektórzy wpadli w paranoję z tego powodu. Jednak według wiary i rozumu koniec świata nastąpi, lecz będzie on niespodziewany i zaskakujący.

Lecz znajdą się i tacy, którzy zarobią na przepowiedniach katastroficznych wykorzystując naiwność i ludzką głupotę. Z drugiej jednak strony może z obawy przed zagładą ludzie staną się lepsi dla siebie nawzajem, może dojdzie do pojednania z najgorszym wrogiem, czy też może zdobędziemy się na przebaczenie osobie, przez którą cierpieliśmy i która złamała nam serce. Jedno jest, pewne dopóki w ludzkich serca ukryte są najwyższe wartości, koniec świata nam nie grozi. Samo słowo paruzja budzi w nas strach i grozę, ale ponowne przyjście Chrystusa na ziemię będzie chwalebnym i emanującym radością wydarzeniem. Więc nie trzeba się bać. Ludzki strach jest jedynie strachem przed nieznanym, czego rozumem nie jesteśmy w stanie pojąć i dosłownie zrozumieć. Bać się za to powinni ludzie pozbawieni krzty miłości, bo dla takich osób będzie to rzeczywisty koniec bez możliwości. Ciągłe zainteresowanie końcem świata wynika z tego, że nieodmiennie jest dla ludzi tematem intrygującym. Wszystko, co miało swój początek, musi mieć i koniec. Ale jednocześnie koniec świata jest czymś trudnym do pojęcia przez przeciętnego ziemianina, budzi grozę, strach, zaciekawienie, a także nadzieję. Na ten dzień koniec świata przewiduje kalendarz starożytnych Majów. Majowie stworzyli bardzo zaawansowany kalendarz i system mierzenia czasu. Co ciekawe, koniec świata jest wyznaczany na 2012 rok, także przez wiele innych przepowiedni, m. in Proroctwa Oriona. Wizja starożytnych ludów splata się nowymi odkryciami, tworząc niezwykle przekonującą przepowiednie końca świata, które dodatkowo nakręcane są przez media.

Tajemnica Fatimska

Trzecia tajemnica fatimska zrobiła największe wrażenie na wszystkich ludziach, którzy zetknęli się z objawieniami. Pełna treść jak podkreślała św. Łucja, która doznała objawienia w namacalny sposób, „przeznaczone są tylko dla samych papieży”. Przesłanie fatimskie jest wezwaniem do nawrócenia. Celem ostatecznym jest Niebo, gdzie Ojciec Niebieski w swej miłości i miłosierdziu oczekuje wszystkich. Bóg pragnie, aby nikt nie zginął, dlatego 2000 lat temu posłał swego Syna.

Przepowiednia Królowej Saby

Królowa Saby, Michalda, żyła około 875 roku p.n.e. Odwiedzała króla Salomona i opowiadała mu swoje wizje, które dotyczyły przyszłości świata. Przed końcem świata urodzi się Antychryst, który będzie rozgłaszać nauki diabelskie. Bóg chcąc ratować swój lud ześle na ziemię Enoch i Eliasza, którzy będą sprowadzać ludzi na dobrą drogę. Jednak Antychryst ich uśmierci, a wtedy „roztworzą się nieba, błyskawice przelatywać będą, siedem tysięcy ludu zabije, dziesiąta część Jerozolimy spali, a ci z ludzi, którzy pozostaną nawrócą się do prawdziwego Boga.” Wówczas ci, którzy wybrali nauki szatańskie zostaną straceni w otchłanie piekieł, a ci którzy wybrali ciernistą i trudną drogę dobrą, idźcie do Raju, to jest do Królestwa mego”.

Przepowiednia Malachiasza

W swoim proroctwie, Św. Malachiasz przewidział 111 kolejnych papieży zasiadających na rzymskim tronie, aż do dnia Sądu Ostatecznego.  Tekst przepowiedni składa się z krótkich, zakodowanych zdań mówiących o kolejnych papieżach. Jak do tej pory wszystkie kolejne zdania znajdowały potwierdzenie w rzeczywistości, opisując kolejnych przywódców Kościoła. Opisy Malachiasza odnoszą się do zdarzeń towarzyszących pontyfikatowi, herbów oraz miejsc urodzeń papieży i zapowiedzi apokaliptycznych.

Proroctwa Majów

Majowie przykładali ogromne znaczenie do rachuby czasu. W ich kulturze kalendarz był czymś więcej niż tylko narzędziem odmierzania kolejnych dni, wyrażał ich filozofie i sposób interpretacji wizji świata. Wyznaczał sens i porządek świata, określał miejsce całej społeczność i poszczególnych jednostek we wszechświecie. Bardzo istotne było rytualne znaczenie kalendarza. Dlatego też pomiar czasu opracowany przez tę niezwykłą kulturę, należy rozumieć nie tylko w wymiarze fizycznym, ale przede wszystkim duchowym. Majowie wierzyli, że czas przebiega cyklicznie. Obecny cykl to według Majów czwarty świat. Tak jak w przypadku trzech poprzednich światów, końcowi czwartego mają towarzyszyć wielkie kataklizmy. Zgodnie z obliczeniami większości naukowców początek obecnego cyklu przypada na 13. sierpnia 3114 roku przed Chrystusem, natomiast koniec właśnie na 21. grudnia 2012. Po czwartym cyklu ma nastąpić ostatni piąty cykl. Widzimy więc, że koniec kolejnego cyklu, nie jest całkowitym końcem świata. Ten fakt nakazuje jednak zastanowić się nad ludzką kondycją i naszym stanem świadomości i zapytać, czy przewidywany koniec świata, który przyniesie serie wielkich kataklizmów, będzie końcem dla wszystkich, czy też może przyniesie swoisty nowy początek, gdy świat wejdzie w nowy i doskonalszy cykl.

Proroctwa Oriona

Proroctwo Oriona głosi, iż 21. grudnia 2012 roku, a więc tego samego dnia, którego według Majów ma nastąpić koniec świata, rozpocznie się ciąg wielkich kataklizmów, które doprowadzą ludzkość do wielkiego spustoszenia. Tę koncepcję opierającą się na obliczeniach starożytnych, jak i najnowszych naukowych odkryciach, opisuje w swoich książkach Patrick Geryl. Ów astrofizyk uważa, że istnieje wiele dowodów na to, iż w 2012 nastąpi wielka katastrofa, która może doprowadzić do zagłady ludzkości, jeśli ta nie stanie się świadoma zagrożenia i nie przygotuje się na nią.

Przepowiednia Nostradamusa

Koniec świata przepowiedział m.in. Nostradamus. Jego proroctwa jak do tej pory zawsze się sprawdzały. Miał rację wieszcząc m.in śmierć księżnej Diany, atak na World Trade Centre czy katastrofę smoleńską. Z jego przepowiedni zostały jeszcze dwie: o Trzeciej Wojnie Światowej i końcu świata. Nostradamus ostrzega nas, że Trzecia Wojna Światowa wybuchnie gdy ,,Z nieba zstąpi Pan Grozy” oraz ,,Na niebie widziany będzie ogień ciągnący za sobą iskrzący się ogon”. Astronomowie zapowiadają, że w roku 2012 Słońce ma wejść w okres hiper aktywności, którego szczyt ma przypaść na 21. grudnia. Może to  właśnie zwiastuje znak przepowiadany przez Nostradamusa.

Co ma się wydarzyć 21. grudnia 2012? Gwałtowne klęski żywiołowe, które się wtedy wydarzą będą skutkiem, przebiegunowania Ziemi. Wiąże się to z polami magnetycznymi słońca. W roku 2012 słońce ma osiągnąć bardzo dużą aktywność, na słońcu ma się pojawić znacznie więcej plam, niż w poprzednich cyklach ich występowania, kolejne eksplozje będą wytwarzały bardzo mocne pola magnetyczne, których siła sięgnie naszej planety. Takie sytuacje zdarzały się już w historii naszej planety i naukowcy wiedzą o tym doskonale, jednak odrzucają ślepo realną możliwość ich wystąpienia. Większość z nas swoje wyobrażenie końca świata opiera na kulturze masowej i rozmaitych dziełach literackich. Najbardziej wpływowa w tym temacie jest Biblia, którą kończy Apokalipsa św. Jana. Zawiera ona szereg widzeń jej autora dotyczących końca czasu i historii. Sytuacja z ostatnim dniem roku kończącym wielki cykl przypomina do złudzenia tę, jaki chrześcijański świat przeżywał w 999 roku, kiedy to spodziewano się końca świata wraz z końcem milenium, czyli 31 grudnia.

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD