Nowe stare listy


images5 Nowe stare listy

(fot. gstatic.com)

List kryje w sobie ogromną wartość, bo można czytać go wciąż na nowo. Przelanie uczuć na papier może dać upust emocjom, a nie burzy tak jak bezpośrednia i nerwowa wymiana myśli, wzajemnych uczuć, gdyż ubieranie emocji w słowa często je neutralizuje i tonuje gniewne zapędy.

Wyobraź sobie, że trafia ci do ręki kartka, powiedzmy z pamiętnika, na którą kiedyś przelałaś w górnolotnych słowach ułożony w głowie portret wymarzonego mężczyzny. Czy pamiętasz, jakie cechy pragnęłaś ujrzeć w osobie swego przyszłego partnera?

Przystojny, wysoki, elegancki, szeroko uśmiechnięty, tajemniczo uśmiechający się, pachnący, bez dużego brzucha, silny, odważny, wesoły, przebojowy, zdobywczy, brawurowy, spokojny, rozmarzony, mądry, bogaty, wyluzowany, spontaniczny, spokojny, opanowany, łagodny, opiekuńczy, zaradny, życiowy, kochający – idealny, powód do dumy, taki jak ja, inny niż ja, odpowiadający moim brakom, odpowiadający moim potrzebom. W końcu taki, jakiego mam! A może (potem) taki, jakiego nie mam?

Ważne jest znalezienie odpowiedniego partnera. Niemniej istotną rzeczą jest budowanie związku, który już został zapoczątkowany. A poza tym, zamężna czy w stanie wolnym, jesteś odpowiedzialna za samą siebie – za zaspokajanie swych potrzeb, za dokonywanie zmian, które pozytywnie zrównoważą relacje z innymi i z samą sobą.

Na pytanie, jakiego znaleźć partnera, warto sobie odpowiadać przez całe życie. Pozwala to mieć ciągły wgląd w swe potrzeby i być ich świadomą bez względu na okoliczności i postawę swego partnera. Umożliwia także jasne wyrażanie przed nim swych uczuć, myśli, marzeń, pragnień i tęsknot. Jest też niezbędnikiem do tego, by wciąż poznawać swego ukochanego, na nowo i coraz głębiej. A gdy trudno się porozumieć, można na przykład napisać do partnera list. Czy to dobry zastępnik rozmowy w cztery oczy? Od czasu do czasu na pewno tak.

List – ten odczytany na nowo po latach czy ten, który w danym momencie powstaje w oparach naszego skrywanego bólu czy spontanicznej radości – to wyraźny i konkretny zszywacz różnych etapów naszego życia, wspomagający także adaptację przy powrocie do okresu samotności stanu wolnego. Pewna wdowa spisywała swe przeżycia, zaś po kilku dniach wszystko sobie odczytywała – zapewniało jej to ulgę.

 

 

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD