Kobieta to kameleon


7941 4clover polska siec kobieca 01 300x207 Kobieta to kameleon

(fot. interaktywnie.com)

Przeciętna kobieta ma wiele wcieleń: matki, żony, kucharki, sprzątaczki itd, a we wszystkie wciela się równie wiarygodnie niczym kameleon. Definicję Matki Polki zna chyba każdy w tym kraju, tylko każdy ma inną.

Polka kocha dzieci i nie zrezygnuje z macierzyństwa za nic w świecie. Ale nie zamierza już bezgranicznie poświęcać się rodzinie. Chce być nie tylko dumna ze swojej podniosłej roli, ale i zwyczajnie, po ludzku zadowolona. Z dzieci, z męża i z własnego życia. Ma jedno lub dwoje dzieci, pierwsze urodziła w wieku 25-30 lat. Najczęściej ma średnie wykształcenie, jest zatrudniona w biurze, w usługach, rzadko na kierowniczym stanowisku. Zarabia mniej niż mąż, życie dzieli między pracę, prowadzenie domu i wychowanie potomstwa. Większość wolnego czasu poświęca rodzinie. To ona robi zakupy i gotuje obiady, ona sprząta i biega na wywiadówki. Jeżeli się rozwodzi, dzieci zostają z nią, za to często zmuszona jest walczyć z eksmężem, który nie chce płacić alimentów. Tyle o statystycznej polskiej mamie mówią badania socjologiczne z ostatnich lat. Co interesujące, obraz ten zasadniczo nie zmienił się od ćwierć wieku, mimo rewolucyjnych przemian w kraju. Ani poprawa poziomu życia w ostatnich latach, ani dzisiejsze widmo kryzysu nie wpłynęły na jedno: najważniejsze było i jest dla nas dobro rodziny – tak twierdzi 70 proc. Polek. Coś jednak różni nas od naszych mam i babć. Matka Polka to nasz krajowy wynalazek, symbol, który w innych kulturach nie ma swojego odpowiednika – mówi psycholog Maria Szczucka. – Korzenie tego określenia tkwią w naszej niełatwej, narodowej historii, w której całe pokolenia mężczyzn poświęcały życie, walcząc o wolność. Kiedy mężowie, ojcowie i bracia ruszali do powstania, na front albo dogorywali na zsyłkach i w więzieniach, w domach zostawały kobiety z dziećmi. Musiały same dawać sobie radę, dźwigając na barkach odpowiedzialność za rodzinę. Nie tylko podtrzymywać ducha patriotycznego, czyli dbać o morale potomstwa, ale też je nakarmić, ubrać, wykształcić. Mężczyźni całymi latami byli albo nieobecni, albo zajęci ważniejszymi sprawami. Powtórkę z historii Polki przerobiły całkiem niedawno. W okresie powstawania „Solidarności” i strajków w sierpniu 1980 r., na murach Stoczni Gdańskiej pojawił się napis, głoszący: „Kobiety, nie przeszkadzajcie nam, my walczymy o Polskę”. Tak skutecznie wbito nam do głowy ten model, że nawet gdy walka o wyższe racje się skończyła, pozostała świadomość, że rodzina i wychowanie dzieci są przede wszystkim na naszej głowie. Tyle że tradycyjny podział ról, w którym mężczyzna zarabia na utrzymanie, a kobieta zajmuje się domem i dziećmi, jest już reliktem przeszłości. Polki, owszem dom prowadzą jak za dawnych czasów, ale jednocześnie już od kilkudziesięciu lat pracują zawodowo i najczęściej na pełny etat. Nawet te z nas, które przyznają, że chętnie zostałyby w domu z dziećmi, są często zmuszone pójść do pracy, bo mężowska pensja rzadko kiedy wystarcza na utrzymanie kilku osób. Ale ambicją większości z nas wciąż jest idealnie posprzątany dom, wychuchane dzieci i zadowolony mąż. Z pewnością dużą rolę odgrywa tu coraz bardziej popularna psychologia. O tej dziedzinie jeszcze 20. lat temu przeciętny obywatel naszego kraju nie wiedział prawie nic. Z pomocy psychologa lub psychoterapeuty korzystało bardzo niewiele osób. I było to postrzegane raczej za fanaberię i dziwactwo niż sposób na rozwiązywanie problemów życiowych. Dziś odwrotnie: psychologia wydaje się wszechobecna. W mediach aż roi się od ekspertów, którzy doradzają nam, jak wychowywać dzieci, rozwiązywać problemy małżeńskie, odzyskać wiarę we własne możliwości, realizować marzenia. Jednym słowem – jak żyć. Faktycznie, psychologia w Polsce święci triumfy. Dopiero uczymy się, odkrywamy, że istnieją sposoby na to, żeby życie było dla nas satysfakcjonujące. Tyle że aby tak się naprawdę stało, potrzeba często niemałego wysiłku. Na przykład zerwania z pewnymi modelami zachowań, wyniesionymi z domu rodzinnego, i znalezienie nowej, własnej drogi. Kobiety ze swojej natury są bardziej emocjonalne i wrażliwe, dlatego łatwiej im się otworzyć na nowe zasady. Poza tym są praktyczne – jeżeli coś im przemawia do przekonania, to starają się to wcielić w życie. Dzięki psychologii, Polki dowiedziały się też, jak ważna w życiu całej rodziny jest rola ojca. I to nie w wersji tradycyjnej „pana i władcy”, który po pracy zalega na kanapie z pilotem od telewizora. Ten model powoli odchodzi do lamusa. Polka wie już, że dziecku potrzebny jest kontakt z obojgiem rodziców i zaczyna coraz śmielej wciągać męża w codzienne życie rodziny. Co zabawne, coraz częściej przekonuje się, że mężczyzna nie ma nic przeciwko temu! Że i jemu ciąży tradycyjny model wiecznego twardziela, wokół którego w domu chodzi się na palcach. Widocznym odzwierciedleniem tych przemian jest moda na porody rodzinne. Jeszcze niedawno z możliwości korzystało niewiele par, dziś to już blisko 30 proc. Mężczyźni coraz częściej chcą uczestniczyć w przyjściu na świat swojego dziecka i w tym celu są gotowi nawet do niemęskich zadań, jak np.chodzenie z przyszłą mamą na zajęcia do szkoły rodzenia. Starają się też wspierać żonę w opiece nad niemowlęciem, nie uciekają przed przewijaniem, spacerami, wstawaniem w nocy. Z jednej strony wzbogaca się ich relacja z dzieckiem, z drugiej – na własnej skórze doświadczają, że bycie rodzicem to nie wakacje. Jednym słowem: same plusy. Współczesnym rodzicom coraz bardziej sprzyja też rynek. W dużych miastach pojawiła się wręcz moda na tworzenie tzw. przestrzeni przyjaznych mamie. To miejsca, w których kobieta może albo swobodnie i bezpiecznie poczuć się z maluchem, albo może go pozostawić pod fachową opieką, a sama zająć się czymś innym. Takie miejsca powstają najczęściej w wielkich centrach handlowych – tam gdzie robimy duże zakupy, a przy okazji załatwiamy tysiące innych spraw (bank, pralnia, itp.) Zamiast targać ze sobą spoconego i znudzonego dwu-, trzylatka możemy zostawić go z innymi dziećmi pod okiem.

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD