Z zakamarków historii


papirus hieratyczne org l 300x187 Z zakamarków historii

(fot. gadzetomania.pl)

Nie było w tym nic szczególnego. Zdarzało się w starożytnym Egipcie, że dziewczyna uwodziła młodzieńca i hojnie go za to wynagradzała. Hieroglify odczytane z papirusów mówią o takich przypadkach. I o wielu innych, które, trącą pornografią, z naszego punktu widzenia. Tłumacze niejednokrotnie sami są zaskoczeni erotyzmem bijącym z tych dawnych opowieści. Ale Egipcjanie nie znali wyrazu – pornografia, to trzeba im wybaczyć.

Nil akurat wylał i wszyscy świętowali. Muzyka, tańce i radosne śpiewy nie umilkły wraz z zachodem słońca. Przy pochodniach i ogniskach bawiono się aż do całkowitego wyczerpania. Wyszła z ojcem przypatrywać się zabawie. Blisko tuż przy ognisku zobaczyła całkiem przystojnego młodzieńca. Gdy dorzucał gałązki do żaru jego skóra błyszczała miedzią, na ładnie wyrzeźbionych mięśniach. Obserwowała go dość długo i zapragnęła. Przywoławszy do siebie, wypytała, kim jest, skąd pochodzi i zaprosiła do domu. Młodzieniec nie widział powodów aby z nią nie pójść. Spod powiewnej, gazowej tuniki dostrzegał miłe dla oka kształty bioder i piersi. Domyślał się po co idzie i to mu sprawiło radość, że jego właśnie wybrała.

Nie był bogaty, zwykły rzemieślnik, kamieniarz, dlatego nie golił głowy i nie nosił peruki. Ciemne włosy okalały jego twarz, a spod ciemnych brwi błyszczały brązowe oczy. Kalabalis wszedł na taras. Basma odsunęła zasłonę i zaprosiła go do środka. Pokój tonął w mroku, tylko malutka lampka migotała żółtym płomykiem. Łoże było obszerne i miękkie. Basma była jedyną córką bogatego Egipcjanina i ojciec nie skąpił dla niej niczego. Miała nawet swoje drachmy, żeby nie musiała wciąż prosić ojca, gdy chciała coś kupić dla siebie.

Wzięła rękę Kalabalisa i położyła na swojej piersi. Usiedli. Odchyliła tunikę i zaprosiła go do dalszych pieszczot. Nie ociągał się. Ustami odszukał twarde jagody, a dłonie powędrowały ku biodrom i dalej do muszelki w poszukiwaniu perełki. Basma głaskała jego plecy wyczuwając napinające się mięśnie. Zerwała mu z bioder przepaskę zapoznając się z innymi częściami jego pięknego ciała. Noc minęła na rozkosznych pieszczotach. Zbyt szybko!

W promieniach wschodzącego słońca wyprowadziła go do ogrodu i kazała zaczekać. Była zadowolona i postanowiła poprosić rodzica o posadę dla Kalabalisa. Ponieważ umiał pisać i czytać został pisarzem  jej ojca. Korzyść była obopólna. On miał lepszą pracę niż poprzednio, a ona miała go przy sobie. Dopóki jej się nie znudzi. Potem go odprawi.

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD