Plotki przy kawowym stoliku – urocza zmarszczka


shutterstock 102009724 300x199 Plotki przy kawowym stoliku   urocza zmarszczka

(fot. kobieta.pl)

Starzejemy się od urodzenia. A nawet od poczęcia. Każdy przeżyty dzień przybliża nas do nieuchronnego końca, czyli do śmierci. Czarna kawa, czarne myśli? Ależ nie o to chodzi!

Uciekamy świadomie, czy podświadomie od tego procesu dopóki się da i dopiero w jesieni życia zaczynamy przyjmować do wiadomości, że jest on – nieuchronny. Młodsza strona stolika poczuła się staro, gdy pojawiły się wspomnienia o reklamach, z kremami odmładzającymi w roli głównej. Starsza strona odczuła niejaką satysfakcję. Nie złośliwą.

Teraz coraz częściej zaczyna się wmawiać, szczególnie nam kobietom, że skończywszy dwadzieścia pięć lat, jesteśmy już pomarszczonymi staruszkami, z koniecznością stosowania kremów przeciwzmarszczkowych. Nie ważne czy je już mamy, czy nie. Jak dobrze się przyjrzeć w lustrze, po takiej sugestii, to zawsze jakaś się znajdzie. Od razu trzeba ją unicestwić jakimś najnowszym wynalazkiem firm kosmetycznych. Nie ważne nawet czy zniknie, ale czujemy się komfortowo, bo dostosowaliśmy się do ogólnych trendów.

Promocja młodości trwa, chociaż przed starzeniem się nie ma ucieczki. Czy nie byłoby łatwiej zaakceptować zmiany zachodzące z wiekiem? Zamiast mody na wieczną młodość wprowadzić modę na godne starzenie się. Oczywiście, że dbać trzeba o swoje ciało, szczególnie twarz, ale w granicach rozsądku. Sztucznie wygładzona skóra nie zawsze dodaje uroku, zdarza się, że bywa utrapieniem. Ryzyko też duże, nie tylko przy operacjach plastycznych, ale i przy stosowaniu kremów, które uzależniają, tak jak narkotyk, powodując czasami alergie. Może wystarczy pomyśleć, zanim się sięgnie po jakiś „odmładzacz”, czy jest to niezbędne i konieczne w tej chwili. Coraz dłużej żyjemy, coraz szybciej się starzejemy; oby nie doszło do tego, że wyeliminujemy całkowicie z naszego życia naturalną młodość.

>Krem przeciwzmarszczkowy dla niemowląt – hit roku 2110!<

Doszliśmy do wspólnego wniosku, że należy się szacunek zmarszczkom, tej pierwszej i każdej następnej. One piszą historię człowieka i zaznaczają, jakby karbami na naszej skórze, przeżyte doświadczenia, radości i troski. Co cenniejsze; ciepły uśmiech z uroczą zmarszczką czy sztuczny na idealnej twarzy?

 

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD