Dzieci? Tylko nie one


mln polskich kobiet Zawod 5274440 300x199 Dzieci? Tylko nie one

(fot. interia.pl)

Jeśli wierzyć współczesnej propagującej macierzyństwo kulturze, to okazałoby się, że powołaniem każdej kobiety jest przedłużanie ciągłości gatunku i zakopanie się w kupkach, zupkach i pieluszkach. Tymczasem coraz więcej kobiet, dzieci po prostu mieć nie chce.

Nie mówcie mi, że muszę być matką.

Kobiecie kulturowo przypisuje się rolę matki i karmicielki. Kobieta albo jeszcze nie jest matką (ale na pewno nią będzie) albo być nią już nie może (tylko przed tą „niemocą” powinna zdążyć powołać do istnienia gromadkę potomstwa). Te panie, które otwarcie mówią o tym, że dzieci mieć nie chcą, spotykają się z niechęcią, niezrozumieniem, bądź wyartykułowanym z zadziwiającą pewnością „przejdzie ci”. Niektórym jednak nie przechodzi.

Nie każda kobieta powinna być matką, gdyż nie każda odnajdzie się w tej roli. Wbrew osławionemu instynktowi macierzyńskiemu, kobieta nie rodzi się z pragnieniem bycia karmicielką i panią domu, nie ma w głowie gotowej „instrukcji obsługi” małego człowieka, który dopiero przyjdzie na świat. Nie każda przedstawicielka płci pięknej czuje się powołana do tego, by być przykładną żoną i kochającą matką.

Macierzyństwo jest przereklamowane, ukazuje się je jako najlepszy czas dla kobiety, gdy ta kwitnie, a uśmiech nie schodzi jej z twarzy. Jak bowiem mogłaby być niezadowolona skoro właśnie dostąpiła największego szczęścia, jakie spotkać ją mogło, tj. bycia matką? Macierzyństwo to nie słodki i ubrany w modne ciuszki bobasek, który grzecznie przesypia całe noce, by jego rodzicielka mogła robić za „seksi mamę”. Macierzyństwo to zarwane noce, to zmęczenie graniczące z tym, że człowiek nie ma siły nawet sobie zrobić herbaty, to nieustający niepokój o dziecko. I tak (tzn. z tym niepokojem, a nie brakiem herbaty) już do końca życia. Dodatkowo, być matką to wyrzec się swoich ambicji, swojej kobiecości i seksualności. Pracodawcy mierzą młode kobiety ubiegające się o pracę niechętnym spojrzeniem, gdyż nigdy nie wiadomo, kiedy (a nie czy) taka „zaciąży”. A gdy już wygrzebie się z macierzyńskiego kieratu, to może nie mieć do czego wracać.

blog nl 4579739 6867770 tr mama1 300x276 Dzieci? Tylko nie one

(fot. waszymzdaniem.blog.onet.pl)

Niezłe poczucie humoru musiał mieć ten, kto nazwał ciążę stanem błogosławionym. Wszak rzyganie jak kot, zmienne nastroje, poczucie, że wyglądam jak gruba krowa, którą w komunikacji miejskiej każdy omija wzrokiem, bo a nuż zażąda ustąpienia miejsca, to rzeczywiście sama przyjemność. Polecam wszystkim te bóle kręgosłupa i bliskie spotkania z muszlą, zawierane w pozycji wyrażającej największe uwielbienie w stosunku do takowej.

Decyzja o nieposiadaniu dzieci wciąż pozostaje tematem tabu. Tymczasem kobieta, która nie została matką może być równie szczęśliwa jak ta, która tę gromadkę na świat wydała, wykarmiła i wychowała. Kobieta, która nie ma dzieci jest równie wartościowa jak ta, która się na nie zdecydowała. Bezdzietne życie wcale nie jest złe i niepełne, jest po prostu zupełnie inne od codzienności osób mających dzieci. Dziecko nie musi być „dopełnieniem” rodzinnego obrazka, nie jest również „wydarzeniem”, które ma obowiązek nastąpić w życiu każdej kobiety. Bycie mamą to wybór, a nie obowiązek. Kobietom wmawia się, że nawet jeśli teraz nie czują instynktu macierzyńskiego, to ten z pewnością przyjdzie, gdy już dziecko się urodzi. A jeśli nie? Nie życzyłabym żadnemu dziecku matki, która żałuje, że pojawiło się ono na świecie, która nie umie się tym macierzyństwem cieszyć. Coraz więcej osób decyduje się na „wolność od dziecka”. Tej rosnącej tendencji nie można ignorować.

Każdy z nas ma prawo kształtować własne życie według swojego uznania, jedną z ważniejszych decyzji jest właśnie ta o posiadaniu dziecka. Powiedzmy to wprost: kobieta może i ma prawo mieć na siebie inny pomysł niż bycie matką, może nie mieć instynktu macierzyńskiego lub zwyczajnie dzieci nie lubić. I nie czyni to z niej „wstrętnej karierowiczki”, „egoistki” czy „kobiety gorszego gatunku”. Macierzyństwo to nie kolejny punkt do odhaczenia na liście powinności wynikających z bycia kobietą. Będąc kobietą można nie być matką i w ogóle dzieci nie pragnąć. Nie wmawiajmy kobietom, że macierzyństwo jest im pisane, że na pewno się w nim odnajdą. Co zrobimy jeśli tak się nie stanie?

55199612 300x266 Dzieci? Tylko nie one

(fot. papilot.mykmyk.pl)

Matka-kobieta, która ciągle się boi

Dzisiejsze macierzyństwo jest pełne lęku – o własną kobiecość, o dziecko, o pracę, o życie, które wydaje się uciekać, przeciekać przez palce i dziać się obok tej, która właśnie realizuje swoje macierzyńskie posłannictwo.

Współczesna matka to przede wszystkim kobieta zmęczona, która w milczeniu znosi wszystkie trudy związane z wychowywaniem dzieci. Skoro macierzyństwo jest szczęściem niewysłowionym, to najwidoczniej z nią, która jakoś szczęśliwa się nie czuje, musi być coś nie tak.

Dzisiejsza Matka-Polka żyje obowiązkami, krąży między pracą (o ile ją ma), a domem z ciągłym poczuciem, że nie wywiązuje się ze swojej roli. Jeśli rozwija się zawodowo można zarzucić jej, że zaniedbuje dziecko i przegapia najlepsze lata jego życia, jeśli zaś siedzi w domu, to zawsze można nazwać ją pozbawioną ambicji kurą domową, która wypadła z obiegu i z którą o niczym innym niż wózki, spacerki i pierwsze ząbki porozmawiać się nie da.

kurq111 247x300 Dzieci? Tylko nie one

(fot. bp.blogspot.com)

Kobieta nieustannie walczy: o posprzątany dom, o dobry byt dla swoich dzieci, o to, by były one czyste, wykąpane, uśmiechnięte i zadbane. Na walkę o siebie, o własne szczęście nie starcza jej już czasu. Czy kobieta, która jest matką może być szczęśliwa? Oczywiście! Pod warunkiem, że nie zapomni o tym, że jest nie tylko opiekunką i karmicielką, lecz przede wszystkim człowiekiem, który może być zmęczony, ma prawo mieć gorszy dzień i mieć serdecznie dość macierzyństwa. Kobiety wymagają od siebie zbyt wiele i w ten sposób skazują się na to, że na ich barkach spoczywa mnóstwo obowiązków.

Matka to ktoś będący cały czas w pełnej gotowości bojowej, bo dziecko zapłacze, bo może być głodne, bo może coś mu dolega, bo może nie rozwija się prawidłowo, bo zaczęło stawiać swoje pierwsze kroki i tym bardziej trzeba na nie uważać. Gdy dziecko dorasta, wcale nie jest lepiej, gdyż wtedy matce sen z powiek spędzają takie kwestie jak to, czy jej dzieciątko poradzi sobie w żłobku/przedszkolu, czy odnajdzie się w grupie rówieśniczej, czy nie będzie tęskniło za domem, czy nikt go nie skrzywdzi, etc. Bycie matką to ciężki kawałek chleba.

Posiadanie dziecka prócz chwil szczęścia i radości wiąże się przede wszystkim z ogromną odpowiedzialnością i tytaniczną pracą. Bycie matką wyczerpuje, stąd też należy zrozumieć kobiety, które matkami być nie chcą. Macierzyństwo nie jest dla każdego. To beztroskie i będące pasmem wiecznego szczęścia to mit, który w zderzeniu z realnym życiem pęka niczym mydlana bańka.

Matka martwi się nieustannie, ciągle myśli o tym, co jest jeszcze do zrobienia, załatwienia, kupienia, o tym czy na pewno o niczym nie zapomniała, bo jej niedbalstwo mogłoby skutkować jakąś katastrofą w gospodarstwie domowym. Matka to kobieta, która zapomniała o sobie, o tym, że poza obowiązkami życie składa się również z przyjemności. I tak na ołtarzu macierzyństwa złożyła samą siebie, swoje ambicje i potrzeby w myśl zasady, że jako dobra matka powinna dać dziecku wszystko, co najlepsze. I daje mu to oczywiście kosztem własnego wypoczynku, zdrowia czy portfela. Przy okazji martwi się o dom, o to, czy obiad na czas wyląduje na stole, o to, czy dzieci są przygotowane do przedszkola, czy mają odrobione lekcje, czy przypadkiem nic im nie dolega (może ten katarek to jednak coś poważniejszego?), czy rachunki są zapłacone (i czy na opłaty starczy).

007d16c0f34ef753f9784cd458968398 300x168 Dzieci? Tylko nie one

(fot. ocdn.eu)

Matka się nie uśmiecha, jest zmęczona fizycznie i psychicznie żyjąc z dnia na dzień pomiędzy domem, a pracą, domem i przedszkolem, pracą i przedszkolem, etc. I wiecie co? Ja za te wszystkie „przyjemności” kryjące się pod hasłem „macierzyństwo” zwyczajnie podziękuję i z opcji zostawienia „czegoś” po sobie nie skorzystam.

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD