Męskie rozmówki o miłości (podsłuchane)


romans biurowy1 300x199 Męskie rozmówki o miłości (podsłuchane)

(fot. weblog.infopraca.pl)

Faceci prowadzą stateczne życie u boku kobiety – z wygodnictwa.

Na stole obiad, skarpetki wyprane, zakupy zrobione, telewizor odkurzony. To ważne żeby był odkurzony, lepiej widać linię bramkową. Po kolacji, przy szklance piwa, w ciszy, (bo dzieci albo są usypiane, albo okupują komputer), w wygodnym fotelu z pilotem w dłoni… raj. Potem piżamka i spanko. Aha, jeszcze nie. Przed zaśnięciem jest ochota na figle, ale żonka jest zmordowana całodzienną bieganiną, albo boli ją głowa (bo wszystko ma na niej). Pretensje do niej, że wciąż to samo, ciągłe zmęczenie i migrena. Dlaczego nie odpocznie… jaki troskliwy. Rano czeka cierpliwie na gotowe śniadanie i zmyka do pracy. Sytuacja się powtarza i nie da się tak żyć. On potrzebuje nie tylko obiadu, ale i seksu. Nie tylko hołubienia, ale i podziwu.

Myśli… mógłby iść za pieniądze, ale nie będzie przecież płacił za seks, on nie z tych, zresztą nie ma zaskórniaków. Może koleżanka z pracy… Uśmiechnięta i zadbana, a co najważniejsze tak przechodzi koło niego, że aż przechodzą mu ciarki po kręgosłupie i ona rumieni się na jego widok, patrząc tak jakoś czule. Zaprasza ją na kawę, tłumacząc żonie, że koniecznie musi zostać dłużej w pracy. Od słowa do słowa lądują w łóżku. Jest cudownie. Wraca do domu rozanielony i nawet pomaga przy zmywaniu. W łóżku chrapie po kilku minutach, bo zmęczony. Powtarza sytuację kilka razy. Nie myśli co czuje koleżanka, on ma to co chciał. Ma z kim spędzać upojne, odprężające chwile i ma dokąd wrócić, ma dom. Ona zaczyna nalegać na dłuższe spotkania, może rozwód… O nie! Tego nie miał w planie. Zmieniać całe życie, wszystkie przyzwyczajenia? Mówi że niestety, ale przecież ma dzieci, a dzieci muszą mieć ojca i ona przecież o tym wiedziała od początku. Łez nie lubi, więc szlochy przyśpieszają jeszcze decyzję o zakończeniu przygody. Wszystko wraca do normy.

Po jakimś czasie mężczyzna dostrzega monotonność swojej egzystencji i inną koleżankę. Dlaczego nie zwrócił uwagi na nią wcześniej? To ona robi mu wyśmienitą kawkę i specjalnie biegła po śmietankę, jeśli miał apetyt na zabielenie szatana. Rozpoczyna zaloty, które szybko kończą się powodzeniem. Idylla trwa do czasu…

Nie może zrozumieć czemu one chcą go od razu na własność, na wyłączność. Wycofuje się w domowe pielesze. Staje się wzorowym mężem i ojcem, dopóki mu się nie sprzykrzy to nowe wcielenie. Następuje moment, gdy zadaje sobie pytanie – czy powtarzanie ciągle tych samych czynności ma sens. Zaczyna uciekać od obowiązków, okupuje telewizor i wkrótce…

Ta nowa, z księgowości, uśmiecha się tak jakoś tajemniczo…

 

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD