Przygotuj się na zimowe szaleństwo


1332277827 diamony ski and lingerie fashion show 1101589 199x300 Przygotuj się na zimowe szaleństwo

(fot. demotix.com)

Skóra nie lubi zimowej arytmetyki. Mróz, słońce plus zacinający wiatr rzadko kiedy dodają jej uroku. Zwłaszcza w górach skutki ich działania odczuwa się ze zdwojoną mocą. 

Przesuszenie, popękane naczynka, opalenizna wyglądająca, jakbyś zatrzasnęła się w okularach w solarium – tak kończysz każdy narciarski wypad? Tym razem możesz wrócić z niego z równie świetnym wyglądem, co humorem. Odpowiednia ochrona skóry na nartach i pielęgnacja tuż po (z pomocą nowoczesnych kosmetyków i zabiegów spa) zniwelują skutki zimowych zaniedbań. A także pomogą uniknąć zakwasów i poprawią efekty kilkugodzinnej jazdy.

Ochrona na stoku.

– Poflirtuj z filtrem: I przed wyjściem na narty wsmaruj w twarz grubą warstwę kremu z SPF 50. Na stoku słońce jest silniejsze niż na plaży w tropikach. Dodatkowo śnieg, lód i skały odbijają promienie UV, przez co działają jak gigantyczny reflektor. I przy niedostatecznej ochronie fundują ci opaleniznę jak odrysowaną ołówkiem od gogli. Małą tubkę kremu z SPF noś zawsze z sobą. Filtry działają skutecznie tylko przez półtorej godziny. A kiedy ciągle wycierasz nos czy poprawiasz szalik w górach, najlepiej nakładać je co godzinę.
– Pielęgnuj na bogato: I chroń usta, ręce i ciało kremami i balsamami o gęstych, odżywczych formułach. Najlepiej, aby znajdowały się w nich lipidy, sterole, ceramidy, wazelina, parafina, skwalen czy oleje – to najlepsza broń w walce z ekstremalną pogodą. Nałóż je na skórę minimum pół godziny przed wyjściem.
– Spakuj do walizki serum: To preparat must-have podczas wyjazdu. Zwłaszcza gdy zawiera multum przeciwutleniaczy. Wysoko w górach stężenie wolnych rodników jest niewiele niższe od tego w najbardziej zanieczyszczonych miastach. To właśnie one fundują ci dodatkowe zmarszczki i mniej jędrną skórę po powrocie. Najlepsza ochrona przed nimi to serum z witaminą C.

Pielęgnacja Apres-ski.

– Nawilżaj, nawilżaj: Gdy po kilkugodzinnych szaleństwach na stoku twoja twarz jest sucha jak pergamin, umów się do hotelowego spa na superodżywczy zabieg. Naszym hitem jest Żurawinowa Harmonia (dostępna m.in. w spa Dr Ireny Eris w Krynicy-Zdrój). Piling, masaż olejem żurawinowym, a na koniec regenerująca maska są dla skóry jak nawilżający kompres. Ekspresowo ukoi ją też maska z ekstraktami z irysa i spiruliną Dr Sebagh. Rumień na policzkach świetnie ugasisz kremami z hesperydyną i escyną Therapy AA.
– Odwiedź saunę: Zmarznięta po nartach szybko biegniesz pod gorący prysznic? To duży błąd, twierdzą dermatolodzy. Gorąca woda łatwo uszkadza barierę ochronną naskórka i wysusza skórę. Zamiast tego weź ciepły prysznic, użyj olejku do mycia i idź do sauny. Nie tylko świetnie cię rozgrzeje, lecz także rozluźni napięte mięśnie. Opcja dla zabieganych: rozgrzewające masło do ciała z imbirem i olejkiem arganowym marki Phenomé.
– Wypróbuj magiczny masaż: Obowiązkowy po nartach, gdy chcesz uniknąć zakwasów. Który działa najskuteczniej? Shiatsu i tajski. Tak twierdzą terapeuci z najlepszych kurortów narciarskich. Masaż po wysiłku musi porządnie rozciągnąć stawy i mięśnie. Dlatego dobrze, aby znajdowały się w nim elementy ćwiczeń, np. jogi. A jeśli spa jest zbyt oblężone, porozciągaj się przez pięć minut, a potem wymasuj nogi rozgrzanym olejkiem. Kieruj się od dołu do góry, mocno je uciskając i rozcierając.
– Zanurz się w minerałach: Jeśli zatrzymałaś się w kurorcie z wodami geotermalnymi, po masażu skuś się na krótką kąpiel. Naturalnie gorące (aż 44 stopnie!) działają zbawiennie na skórę. Znajdujące się w nich minerały (sód, siarka czy potas) łagodzą podrażnienia, a nawet objawy choroby skóry. Po kąpieli nie potrzebujesz już balsamu.
– Pij na zielono: Ostatni zjazd wieńczysz małym grzańcem, a do kolacji nie odmawiasz wina? Gimnastyka na stoku będzie efektywniejsza, gdy zamienisz je na wodę i warzywne koktajle. Dzięki temu nawodnisz organizm po nartach i podkręcisz swój metabolizm.

 

 

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD