Kremy BB, CC, DD, EE i co dalej?


Koreanka Itsskin 210x300 Kremy BB, CC, DD, EE i co dalej?

(fot. materiały prasowe)

Kremy BB od kilku lat robią furorę na światowym rynku kosmetycznym. Na fali ich popularności producenci kosmetyków zaczęli tworzyć kolejne generacje kosmetyków korygujących – CC, DD, a ostatnio nawet EE.

Choć kremy BB uchodzą na bardzo innowacyjne i nowoczesne kosmetyki, to mało kto wie, że ich historia sięga już lat 50. ubiegłego wieku. 60 lat temu niemiecka dermatolog Christine Schrammek opracowała formułę pierwszego na świecie kremu BB (skrót od „Blamish Balm” – krem korygujący), z myślą o pacjentach po przebytych zabiegach laserowych i peelingach chemicznych. Krem miał ukoić skórę, łagodzić podrażnienia i stany zapalne oraz jednocześnie działać jak korektor, aby ukryć zaczerwienienia i niedoskonałości. Niewykluczone, że krem BB pozostałby po dziś dzień jedną z wielu ciekawostek kosmetycznych, gdyby nie mieszkanki Korei Południowej i Japonii oraz ich zamiłowanie do jasnej i zdrowej cery.

W latach 90. wiele koreańskich i japońskich celebrytek przyznawało, że swoją piękną skórę zawdzięczają właśnie kremom BB, co bez wątpienia wpłynęło na spopularyzowanie kremów korygujących. – Sama koncepcja produktu wydawała się idealnie wpasowywać w potrzeby pielęgnacyjne kobiet tego regionu. Azjatki przywiązują ogromną wagę do pielęgnacji skóry i preferują delikatniejszy makijaż niż Europejki. Ponieważ kremy BB jednocześnie nawilżają skórę, chronią ją przed podrażnieniami i promieniami UV oraz ujednolicają jej koloryt okazały się świetną alternatywa dla podkładów – tłumaczy Agnieszka Bauer z BEAUTIKON.com, sklepu z oryginalnymi koreańskimi kosmetykami.

Azja a reszta świata.
Kremy BB to ogromna grupa kosmetyków i warto wiedzieć, że istnieją spore różnice między „azjatyckimi” a „nie-azjatyckimi” produktami. Europejscy producenci przede wszystkim stawiają na połączenie podkładu z dodatkiem składników pielęgnacyjnych, podczas gdy np. koreańskie firmy kosmetyczne skład kremów BB opierają na bardzo bogatych składnikach pielęgnacyjnych (m.in. silne antyoksydanty, substancje nawilżające, peptydy stymulujące odnowę komórkową), a pigmenty ujednolicające koloryt skóry są jedynie dodatkiem.

Różnice między azjatyckimi a nie-azjatyckimi kremami BB widać także w ich odcieniach. – Zaletą dobrych kremów BB jest to, że dopasowują się do naturalnego odcienia skóry, ale nie da się ukryć, że koreańskie kremy BB są nieco jaśniejsze od innych tego typu produktów dostępnych na naszym rynku, dlatego osoby o ciemnych tonach karnacji mogą mieć problem ze znalezieniem wśród nich odcienia dla siebie – przyznaje Agnieszka Bauer z BEAUTIKON.com. Krem BB warto dobrać nie tylko do naszej karnacji, ale także do rodzaju cery. Na skórze tłustej i mieszanej najlepiej sprawdzą się kremy lekkie, oparte na naturalnych składnikach, z matowym wykończeniem. Skóra sucha z kolei polubi kremy z bardziej wodnistą konsystencją i dużą dawką składników nawilżających.

B, C, D, E…
Rynek kosmetyczny nie lubi stać w miejscu, więc producenci szybko zaczęli wypuszczać kolejne generacje kremów korygujących. Krem CC – skrót od “Color Control Cream” lub „Color Correctin Cream” – jest bardziej kryjący niż BB, ponieważ przeznaczony jest dla osób z problemami skórnymi, takimi jak cera naczynkowa czy trądzikowa. Krem DD – „Dynamic Do All” – ma te same właściwości co krem CC, tylko jest  przeznaczony dla skóry dojrzałej. Kilka miesięcy temu kilku producentów kosmetyków ogłosiło nową serię kremów EE, które mają zapewniać jeszcze więcej właściwości pielęgnacyjnych. Co prawda można odnieść wrażenie, że kolejne generacje dwuliterkowych kremów są projektowane bardziej po to, by zaspokoić marketingowe apetyty firm, które stale muszą wprowadzać nowości niż odpowiedzieć na faktyczne potrzeby kobiet, niemniej ogromna rzesza fanek na całym świecie mówi sama za siebie. Dla zdecydowanej większości z nich krem BB czy CC to już kosmetyk kultowy.

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD