Przywróć motywację do ćwiczeń


tumblr ma4zbblanc1qc6azdo1 500 222x300 Przywróć motywację do ćwiczeń

(fot. static.tumblr.com)

Pora znów trochę się ruszyć przed powrotem wiosny! 

1. Pora na urozmaicenie. W przypadku ćwiczeń, podobnie jak w innych dziedzinach życia, łatwo popaść w rutynę, która może działać zniechęcająco. Także jeśli w styczniu byłaś zachwycona Zumbą i kręciłaś biodrami i tyłeczkiem niemal jak Beyonce, czas zmienić zajęcia na jakieś inne. I nieważne czy to będzie nowa forma zajęć typu fitness, czy nowa maszyna kardio, a nawet poczciwa stara bieżnia na siłowni, warto ich teraz wypróbować. Jeśli w ogóle nie masz ochoty na pot i wysiłek, świetną formą treningu jest pływanie na basenie. Tu jesteś tylko ty i twoje ciało (no i może się zdarzyć przystojny ratownik). Jeśli natomiast wykupiłaś karnet na kilka miesięcy bądź cały rok w fitness klubie, polecamy ci dopłacić parę groszy i zainwestować w prywatnego trenera. Ten dokładnie ułoży ci plan działania, zobaczy co się kręci, a nad czym wartoby popracować mocniej. Da ci wycisk, ale wycisk, który popłaca. Pamiętaj, że wysiłek fizyczny zwiększa wydzielanie endorfin (hormonów szczęścia), więc naprawdę warto ruszyć tyłek z kanapy.

2. Zmień playlistę. Czasami podczas zajęć ze stepu czy fat burningu najbardziej męczy nie wysiłek fizyczny, tylko ta sama znudzona płyta, którą instruktorka puszcza bez końca. Jeśli właśnie zdecydowałaś się zamienić fitness na siłownię, nałóż słuchawki na uszy i puść swojego iPoda lub słuchaj muzyki z telefonu. Podpowiedź: energetycznej. Czyli takiej, przy której będzie ci się chciało skakać, a nie zasnąć. Jeśli zaś nie trawisz także swojej znudzonej playlisty, wypróbuj któregoś radia internetowego.

3. Wyznacz sobie zadanie. Samym postanowieniem noworocznym o powrocie do formy, raczej do niej nie wrócisz (choć niektórzy naukowcy, oczywiście amerykańscy twierdzą, że już samo myślenie o treningu działa na wyobraźnię a ta na ciało). Lepiej wyznacz sobie konkretny cel, np. wyrzeźbię kaloryfer na brzuchu, będę mieć pośladki Giselle czy nauczę się stania na głowie. Im bliżej tego celu będziesz, nawet jeśli będzie to banalne: schudnę 3 kilo, tym bardziej będzie ci się chciało działać. A jak już dojdziesz do wyznaczonego celu, pora na kolejny. I tak dalej. To naprawdę działa.

4. Kup motywację. Ktokolwiek twierdzi, że za pieniądze nie kupi się szczęścia, chyba nigdy nie kupił sobie butów do biegania. Spraw sobie przyjemność, która zadziała na ciebie motywująco. Bo jak już będziesz mieć buty, spodnie i tank top, z przyjemnością pokażesz się w nich na sali do ćwiczeń. Nawet mała rzecz może zmienić twoją motywację, jak nowe skarpetki czy neonowe sznurowadła do butów (poszperaj też na przecenach w sklepach sportowych, gdzie teraz wszystko kupisz za naprawdę niewielkie pieniądze).

5. Olej klub fitness. Jeśli twoje zmęczenie wynika z chodzenia do miejsca, gdzie wykupiłaś niezbyt tani karnet, pora zmienić otoczenie. Nie nie masz od razu kupować karnetu do drugiej siłowni, ale wystarczy, że dla odmiany poćwiczysz w dużym pokoju przy własnej muzyce. Albo przebiegniesz się po parku nieopodal domu (oczywiście przy takich temperaturach jak teraz niekoniecznie to drugie polecamy). Uwierz nam, szybko zatęsknisz za fajnym, profesjonalnym sprzętem w twoim fitness klubie czy nawet trenerką, której ostatnio miałaś dość, bo kazała robić kolejną serię 60 brzuszków. Mała przerwa czyni cuda. Zatem wcielaj nasze pięć zasad i trzymaj formę!

 

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD