Pirelli chce modelki XL w kalendarzu


(fot. ftape.com)

(fot. ftape.com)

Podczas gdy na wybiegach wciąż królują nienaturalnie chude sylwetki, twórcy słynnego kalendarza Pirelli zdecydowali się zatrudnić modelkę o prawdziwie kobiecych kształtach.

Candice Huffine jest atrakcyjną, ponętną kobietą. Jak na modelkę przystało, ma niepospolitą twarz oraz piękną sylwetkę. Różnica w tym, że Candice nie nosi rozmiaru XS i bardziej niż Anję Rubik przypomina Marylin Monroe. Ma wydatny biust oraz szerokie biodra, mierzy 180 cm i waży 90 kg.

Jako nastolatka wygrała wiele konkursów piękności i nosiła rozmiar M. Gdy postanowiła zostać modelką, już wtedy agencje sarkały, iż jest „za gruba”, ponieważ w świecie mody nawet rozmiar M uznawany jest za „plus size”. Candice nie chciała upodobnić się do wychudzonych pań z wybiegów. Już jako modelka plus size wystąpiła w kampaniach reklamowych znanych marek bielizny. Przełomem w jej karierze okazał się rok 2011. Wraz z Robin Lawley i Tarą Lynn, również posiadaczkami wybitnych kobiecych atrybutów, Huffine ukazała się na okładce magazynu Vogue.

Kalendarz Pirelli to wyjątkowe wydawnictwo. Nie można kupić go w sklepie, egzemplarze trafiają jedynie do wybranych klientów firmy, głównie znanych i poważanych osobistości. Od 50. lat na kartach tego kalendarza pojawiają się najpiękniejsze i najatrakcyjniejsze kobiety, fotografowane przez wybitnych artystów. Czy obecność Candice wśród pozostałych modelek Pirelli zmieni stosunek świata mody do kobiecych kształtów? Ponętna Amerykanka ma taką nadzieję.

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD