Nie masz się w co ubrać?


girl sewing 300x300 Nie masz się w co ubrać?

(fot. makeandmingle.com)

Spokojnie, nie jesteś sama. Wszystkie cierpimy na syndrom braku czegokolwiek, co można by było na siebie założyć. No, niestety – takie życie. Zwykle w parze z „nie-mam-się-w-co-ubrać” idzie pusty portfel, a przynajmniej nie na tyle pełny, żeby odświeżyć całą szafę za jednym zamachem. Co możemy zrobić?

Najpierw przetrząśnijmy te meble, w których trzymamy ubrania nadające się do chodzenia. No nie oszukujmy się. Skoro nie biegamy nago, to znaczy, że coś gdzieś tam jest. Obejrzyjmy swoje ubrania i zdecydujmy, które NAPRAWDĘ się nie nadają, a którym przydałoby się trochę świeżości.

W drugiej kolejności zerknijmy w te miejsca, gdzie odkładamy ciuchy, które są „jeszcze dobre”, ale „już się znudziły”. Tam też mogą ukrywać się prawdziwe skarby – wiem coś o tym. Odgruzowawszy niektóre szafy, odkryłam między innymi świetną spódnicę z koca, której nie nosiłam od gimnazjum, a która wciąż jest dobra i niezniszczona, choć minęło już 13 lat.

Potem możemy zabrać się za szafy mamy i babci. One też mają ciuchy, w których nie chodzą. Dotyczy to ubrań zarówno sprzed kilku miesięcy, jak i kilkudziesięciu lat. Osobiście wynalazłam w taki sposób prawdziwe perełki, np. u mamy nieziemską sukienkę, która według poprzedniej właścicielki jest dla niej „zbyt krótka”, a u babci przedwojenną torebkę „dla damy” z prawdziwej skóry i skórzane czółenka, które przetrwają chyba wszystko, bo są wzmacniane od środka metalem.

Ostatni krok to dokładne zapoznanie się z obecnymi trendami. Kiedy już wiemy, co jest modne, możemy zaopatrzyć się w odpowiednie dodatki i za pomocą własnych rąk oraz fantazji dać znalezionym rzeczom drugą młodość, a sobie trochę radości.

Owocnego szukania!

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD