Zadbaj o siebie, od teraz!


(fot. logo24.pl)

(fot. logo24.pl)

Przeraża mnie to, że młoda dziewczyna dostaje zadyszki biegnąc kilka metrów na autobus, a facet podczas seksu potrafi mało ducha nie wyzionąć jak za długo jest „stroną czynną”. Nie mogę patrzeć, jak spora część ludzi na obiad funduje sobie kebab albo paczkę czipsów. Nawet najszczuplejsze z moich znajomych mają za dużo tłuszczu… na narządach wewnętrznych. Apeluję dziś by zacząć dbać o swoje zdrowie!

Moja koleżanka zmotywowała się od tego roku do zdrowego stylu życia (wielkie brawa dla niej, radzę brać przykład!) – przeszła na zbilansowaną dietę i zaczęła ćwiczenia. Wczoraj wybrałyśmy się z tej okazji na siłownię, gdzie miałyśmy okazję uczestniczyć w 15-minutowym treningu interwałowym. Ćwiczyłyśmy w grupce czteroosobowej z dwoma facetami. My dałyśmy radę – mimo że koleżanka była po raz pierwszy – ale panowie odpadli już po drugiej minucie. Jeden tłumaczył się paleniem, a drugi chyba nawet nie miał siły się tłumaczyć. Byłam w szoku, bo jak to możliwe, że zdrowy, młody mężczyzna nie jest w stanie poskakać kwadrans? Moja mama, choć ma dwa razy tyle lat co ja, biega codziennie po dziesięć kilometrów. Moje rówieśniczki ledwo doczłapują się na trzecie piętro po schodach, wyklinając na czym świat stoi… Coś jest nie tak.

Wszystko to jest konsekwencją stylu życia jaki prowadzimy – śmieciowe żarcie, brak ruchu. Podjeżdżasz jeden przystanek tramwajem, mimo pięknej pogody? Zlituj się… Nie chodzi mi o to, żebyście teraz nagle wszystkie zaczęły ćwiczyć po dwie godziny dziennie i przeszły na jakąś rygorystyczną dietę. Ale jak trzy razy w tygodniu wykonacie parę ćwiczeń – nie musicie z tego tytułu nawet zapisywać się na siłownię, wystarczy odpalić youtuba i przez pół godzinki robić domowy workout albo wyjść na zewnątrz i przebiec się trochę na świeżym powietrzu – to nic Wam się złego nie stanie, a wręcz przeciwnie. Zacząć możecie nawet od codziennych spacerów. Jeśli chodzi o jedzenie, to błagam, zróbcie z fast foodów przyjemny wyjątek, na przykład raz na dwa tygodnie (no góra na tydzień) a przez resztę dni jedzcie zbilansowane posiłki.

Być może jeszcze dzisiaj nie odczuwacie tak bardzo złego stanu własnej kondycji i zdrowia, ale GWARANTUJĘ, że za kilka(naście) lat zaczniecie, a wtedy będziecie pluć sobie w brodę, że nie dbałyście o siebie. Bo otłuszczenie narządów wewnętrznych grozi na przykład chorobami serca, a od złego odżywiania zaczynają się praktycznie wszystkie poważniejsze schorzenia… Oczywiście nie będę już wspominać o tym, że z pewnością odbije się to też na Waszym wyglądzie. Bo wierzcie lub nie, ale Wasze ciała – nawet jeśli dziś nic im nie macie do zarzucenia – nie będą wiecznie jędrne. Jak nie zaczniecie się ruszać, to czeka Was, w przyszłoście, obwisła skóra i galaretowate uda, brzuchy i ramiona.

Jak zmotywować się do zdrowego stylu życia? Pomyślcie, że robicie to dla Was – tych Was z przyszłości. I te przyszłe Wy podziękujecie sobie kiedyś za to, że dobrze je traktowałyście. Poza tym spróbujcie poćwiczyć dwa tygodnie – zobaczycie że od razu poprawi się Wasze samopoczucie. Znajdźcie takie ćwiczenia, które będą Wam dawały przyjemność, nie katujcie się tymi, które będą sprawiać, że znienawidzicie ruch. Ja na przykład nie cierpię gier zespołowych (dlatego też migałam się w szkole od wuefu jak tylko się dało) i po prostu trzymam się od nich z daleka. Kocham za to biegać i ćwiczyć na siłowni, więc właśnie w tę stronę się kieruję. Trudniej jest chyba z dietą, bo nie możemy odmówić ciastkom i lodom ich walorów smakowych, nawet ja to przyznam. Ale w tym wypadku, tak jak pisałam, zróbmy z nich miły wyjątek od codziennej diety, a nie podstawową pozycję naszego menu.

Trzymam za Was kciuki, kobietki, zróbcie coś dla siebie, naprawdę warto!

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD