Zdrowia ze świecą szukaj


(fot. kobieta.pl)

(fot. kobieta.pl)

Jeśli boli cię głowa i czujesz spadek odporności, zwykle sięgasz po tabletki. Może warto jednak czasem zdać się na naturalne metody leczenia? Świecowanie uszu może i brzmi co najmniej niepokojąco, ale ten prosty, naturalny zabieg pomoże ci złagodzić wiele dolegliwości.

Metoda świecowania uszu była znana już w czasach starożytnych i stosowana w państwach Dalekiego Wschodu, a także wśród kultur indiańskich Ameryki Północnej. Indianie Hopi i Cherokee oraz Indianie z Meksyku nadal używają świecowania jako środka leczniczego. Dzięki skutecznemu działaniu i prostocie stosowania zabiegi świecowania uszu przeżywają obecnie swój renesans. Są coraz częściej stosowane i polecane przez bioenergoterapeutów, uzdrowicieli i zielarzy.

Świeca nie taka straszna
Świecowanie uszu jest terapią polegającą na ogrzewaniu ucha specjalną świecą. Ziołowe świece pojawiły się w Europie wraz z Indianami Hopi z plemienia Pueblo. Badania w tej dziedzinie wykazały możliwość połączenia zalet świecy z tradycyjną aromaterapią.

Świece używane do zabiegu nie posiadają knota i mają kształt rurki, której długość i średnica dostosowana jest do wielkości otworu ucha i potrzebnego czasu spalania. Trzeba zaznaczyć, że podczas seansu świeca nie pali się żywym ogniem, lecz żarzy. Świece wykonuje się ręcznie z najlepszej gatunkowo, delikatnej tkaniny – lnianej lub bawełnianej – oraz pszczelego wosku, wyselekcjonowanego ekstraktu miodowego, naturalnych olejków eterycznych, a także ziół. Wszystko dobierane jest w odpowiednich ilościach i łączone zgodnie z indiańską tradycją. Dzięki cienkiej, srebrnej blaszce, wtopionej w dolną, zaokrągloną część, świeca nie kruszy się, nagrzewa równomiernie i przewodzi ciepło do kanału słuchowego. Dostępne są trzy szerokości świec, które można dopasować do każdego otworu słuchowego – bardzo dużego i bardzo małego.

Połóż się i zrelaksuj
Do zabiegu pacjent powinien ułożyć się wygodnie na boku, a pod głowę podłożyć poduszkę tak, by kanał w uchu był w pozycji pionowej. Na głowę nakłada mu się ręcznik z wyciętym otworem na ucho. Pamiętaj, że zabieg dotyczy bardzo ważnego organu, więc lepiej oddać się w tym względzie w ręce specjalisty.

Terapeuta lekko masuje małżowinę uszną i okolice ucha pacjenta przez około trzy minuty, a potem smaruje kremem, aby świeca szczelniej przylegała. Świecę zapala się i czeka, aż zacznie się żarzyć. Następnie przy pomocy delikatnych obrotów umieszcza się niezapalony koniec w uchu. Trzeba uważać, by nie wpychać jej zbyt głęboko, ale też zwrócić uwagę, by dym nie wydostawał się na boki, lecz wylatywał kanałem świecy. Świecę należy trzymać w pozycji pionowej. Podczas seansu, gdy świeca będzie się spalać, możesz odczuwać lekkie skrzypienie i szeleszczenie oraz zmianę ciśnienia w uchu. Po świecowaniu oczyszcza się ucho wacikiem na patyczku. Zabieg trwa około pół godziny i podczas jednego seansu powinno się go przeprowadzić w obu uszach – jedno po drugim.

Po wykonaniu świecowania na obydwu uszach należy odpocząć około 10 do 15 minut. Przy zabiegu konieczny jest też relaks, dlatego warto włączyć relaksacyjną muzykę, wyciszyć i zaciemnić pomieszczenie, chroniąc je również przed przeciągiem.

Przez ucho do zdrowia
Ludzkie ucho zawiera około 130 głównych punktów akupunktury, połączonych z każdą częścią ciała. Wibracje ze świata zewnętrznego przenikają poprzez ucho do naszego mózgu i stymulują pracę całego organizmu. Jeśli uszy są zanieczyszczone efekt ten może być stłumiony. Podczas świecowania, pod wpływem ciepła, w kanale ucha tworzy się podciśnienie, które „wysysa” woskowinę. Ucho zostaje całkowicie oczyszczone z woskowiny i produktów wydzielania gruczołów łojowych. Na podstawie zawartości niedopałków świec terapeuta określa stan zdrowia pacjenta. Jeśli nalot jest jasnożółty – pacjent jest zdrowy. Brązowy oznacza konieczność powtórzenia zabiegu, gdyż nie przyniósł jeszcze spodziewanych efektów. Poważne kłopoty zdrowotne sygnalizuje natomiast nalot zielony – wówczas trzeba niezwłocznie zgłosić się do lekarza.

Ilość zabiegów powinna być dobierana indywidualnie, w zależności od dolegliwości pacjenta. Niektórzy czują poprawę już po pierwszym zabiegu. Podstawą są jednak trzy zabiegi przeprowadzane co drugi dzień. Przy zadawnionych dolegliwościach, zabieg powinno się powtarzać przez kilka tygodni. W przypadku występowania silnych bólów zabiegi powtarza się raz dziennie przez siedem dni, przy chronicznych – raz lub dwa razy w tygodniu, a zapobiegawczo – raz co trzy lub cztery tygodnie.

Za, a nawet przeciw
Zalegająca w uchu woskowina, przewlekłe stresy, bóle głowy, zaburzenia przemiany materii czy spadek odporności – jak najbardziej kwalifikują do skorzystania z zabiegu świecowania. Jeśli jednak nosisz aparat słuchowy, masz uczulenie na produkty pszczele, stwierdzono u ciebie ostry stan zapalny ucha czy chorobę zakaźną, masz niepełną lub uszkodzoną błonę bębenkową albo doznałeś urazu głowy – musisz poszukać innych sposobów, gdyż świecowanie nie jest dla ciebie. Świecowania uszu nie przeprowadza się również u osób, które nie potrafią wytrzymać bez ruchu przez minimum pół godziny, a więc u małych dzieci oraz osób z upośledzoną koordynacją ruchową. Pamiętaj, aby po zabiegu trzeba chronić uszy! W chłodne dni zakładaj czapkę, a w cieplejsze – zaopatrz się w waciki. W dniu zabiegu musisz też uważać, by do uszu nie dostała się woda! Nie planuj więc wyjścia na basen, pływania, nurkowania, a nawet mycia włosów.

Świecowania uszu nie trzeba się obawiać. Zabieg jest niezwykle uspokajający i działa na twoje pobudzone nerwy bardziej kojąco niż słuchanie szumu morskiej muszli. To bardzo przyjemna i skuteczna metoda lecznicza. Z małymi wyjątkami, można ją stosować praktycznie u wszystkich. To zabieg bezbolesny i prosty, który może przynieść ci poprawę zdrowia i samopoczucia, a także ostrzec przed dolegliwościami, o których dotąd nie miałeś pojęcia. Medycyna naturalna zyskuje obecnie coraz większą popularność, warto więc czasem zrezygnować z faszerowania się tabletkami i innymi lekami oraz zdać na bezpieczne, sprawdzone i – co najważniejsze – całkowicie naturalne metody leczenia.

* Artykuł pierwotnie opublikowany na www.mobilnekobiety.pl

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD