„Zagubiona walentynka”


7445327.3 203x300 Zagubiona walentynka

(fot. materiały prasowe)

„Zagubiona walentynka” to produkcja zdecydowanie dla kobiet. Przedstawiona tu historia jest bardzo wzruszająca i pouczająca. Montaż retrospektywny pomaga nam poznać historię staruszki, która codziennie przychodzi na dworzec kolejowy z nadzieją, że wreszcie po 60 latach bolesnej rozłąki ujrzy ukochanego męża.

Na przemian przeplatają się dwa wątki. Obecne życie owej bohaterki oraz cudowne chwile z przeszłości, które spędziła ze swoim mężem. Niesamowita historia tej miłości zwraca uwagę dziennikarki Susan, która postanawia ją nagłośnić. Pomimo początkowego cynizmu, dziewczyna poważnie angażuje się w temat i doprowadza do tego, że na światło dzienne wychodzi prawdziwa historia poległego na wojnie, ukochanego męża staruszki Caroline. Dzięki zastosowanym w filmie retrospekcjom po kolei poznajemy historię znajomości Caroline i jej ukochanego Neila, począwszy od chwili pierwszego spotkania aż po ślub i przymusowe rozstanie. Częste zbliżanie kamery, najazdy na twarze bohaterów bardzo dobrze ukazują ich emocje, co świadczy także o bardzo dobrych umiejętnościach aktorskich. Ciekawe jest ostatnie ujęcie filmu, gdzie zastosowano montaż równoległy. Otóż przedstawiono dwie sytuacje, które działy się w tym samym czasie. Caroline, po odebraniu orderów, którymi pośmiertnie odznaczono jej męża, wychodzi do ogrodu gdzie widzi, że uschnięta róża, zasadzona jeszcze przez Neila wypuszcza pączki.

Uszczęśliwiona staruszka, słysząc płynącą w tle ulubioną piosenkę, poddaje się retrospekcji i zaczyna kołysać się w rytm muzyki, tak jak to robiła z ukochanym. W tym samym czasie jej wnuk z uroczą dziennikarką, między którymi nawiązało się uczucie, szczęśliwi chlupią się w wodzie ze zraszaczy. Montaż równoległy kończy film, który naprawdę gorąco polecam.

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD