Moda na rowery


(fot. pixabay.com)

(fot. pixabay.com)

Z pewnością w Holandii i Skandynawii nikt nie byłby w stanie sobie wyobrazić i zaakceptować, że rowery miejskie kiedykolwiek mogłyby zniknąć zarówno z ulic, jak i ze świadomości mieszkańców. W Polsce także wpisały się już na stałe w krajobraz naszych jezdni, a nasz kraj robi wiele, aby przystosować większe miasta do rowerów.

Do doskonałości daleko, ale liczy się chęć, a jej nie brakuje ani władzom ani nam. Jako entuzjasta rowerowy używam tego środka komunikacji przez cały rok. Czy pada deszcz czy śnieg, czy świeci słońce lub wieje wiatr. Będąc szczęśliwym posiadaczem mieszkania w Kopenhadze, zwyczajnie brakuje mi roweru w Warszawie dlatego zaopatrzyłam się w ten pojazd i tu. W Warszawie spędzam jednak więcej czasu.

Rower to nie jest już tylko środek transportu – dość sprawny, tani i szybki – ale również pewnego rodzaju styl życia. Korzyści, wynikających z jazdy na rowerze jest bardzo wiele, a tego typu forma sportu polecana jest zwłaszcza przy odchudzaniu. Jazda na jednośladzie modeluje naszą sylwetkę, poprawia kondycję oraz dotlenia organizm. Oczywiście, jak w każdym innym sporcie istotna jest systematyczność, jeśli pragniemy osiągnąć pożądane przez nas efekty.

Mówi się o Duńczykach jako o najszczęśliwszym narodzie na świecie, choć ceny komunikacji miejskiej w Danii są najwyższe na całym świecie. Nic dziwnego, gdyż podczas jazdy rowerem nasz organizm wytwarza serotoninę, tak zwany hormon szczęścia. Nie wszyscy jednak postrzegają ten rodzaj sportu pod kątem zdrowotnym. Ja staram się łączyć zdrowy styl życia z transportem oraz nadrabiam czas, którego brak mi na ćwiczenia. Dawno nawet doszłam do wniosku, że bieganie nie jest dla mnie. Bardzo dużo osób dojeżdża też rowerem do pracy. Choć miejsc do parkowania rowerów wciąż jest mało, to można znaleźć kawałek miejsca. Liczba zainteresowanych tego typu środkiem komunikacji stale rośnie, a co za tym idzie coraz więcej osób z zaciekawieniem pyta o różnego rodzaju modele rowerów, które służyłyby latami.

Kolarstwo, przeznaczone jest właściwie dla każdej grupy wiekowej. Ludzie w każdym wieku pytają o rowery. Oczywiście, dominuje młodzież. Co więcej, nawet ludzie na stanowiskach, pracujący w bankach czy urzędach interesują się kolarstwem. Rowerowa oferta wychodzi naprzeciw oczekiwaniom pracowników umysłowych, ponieważ dzisiejsze miejskie rowery posiadają np. dodatkowy uchwyt do laptopa.  Przy okazji niemal każdej przebudowy ulic w większych miastach powstają ścieżki rowerowe. W każdym mieście jest ich coraz więcej. Co prawda, do Holandii planującej podgrzewać swoje ścieżki nam jeszcze bardzo daleko, ale Polska pod tym względem zaczyna przypominać kraje Europy Zachodniej. Ale to niejedyne inicjatywy mające zachęcić mieszkańców dużych miast do poruszania się jednośladami. Znajdziemy je w Warszawie, Krakowie, Poznaniu i wielu i innych miastach. Niestety wielu pieszych nie przywykło, bądź nie reaguje na zmiany i prowadza po ścieżkach wózki dziecięce, psy, lub zwyczajnie spaceruje. Warto zwrócić uwagę, że pieszy nie może spacerować po ścieżce. Jest to tak niezgodne z prawem jak spacerowanie po trasie szybkiego ruchu. Bo skoro jest mandat za jazdę po chodniku, czas postraszyć pieszych.

– art. 11 ust. 4 ustawy prawo o ruchu drogowym:
„Korzystanie przez pieszego z drogi dla rowerów jest dozwolone tylko w razie braku chodnika lub pobocza albo niemożności korzystania z nich. Pieszy, z wyjątkiem osoby niepełnosprawnej, korzystając z tej drogi, jest obowiązany ustąpić miejsca rowerowi.”

„Clara non sunt interpretanda”, ale nic się nie stanie jeśli napiszę po ludzku, że pieszy może wejść na ścieżkę rowerową tylko jeśli:
– nie ma chodnika ani pobocza, albo jeśli nie da się z nich korzystać (bo na przykład jakiś wół zaparkował swój wóz),
– pieszy będzie bezwarunkowo ustępował miejsca rowerzyście (z wyjątkiem pieszego niepełnosprawnego) — czyli najpierw się obejrzy, sprawdzi czy akurat nie włazi pod koła, a zaraz jak skończy się obstrukcja, wróci na prawidłowy tor.

A skoro wyszło już na to, że zawsze staram się pisać o hipotetycznej sankcji mandatowej warto pamiętać, że nieuprawnione chodzenie pieszego po drodze dla rowerów jest oczywiście wykroczeniem, zaś „taryfikator mandatów” mówi na to per „Naruszenie przepisów dotyczących ruchu pieszych na drogach dla rowerów”, a mandat dla pieszego na drodze dla rowerów to 50 złotych.

Proszę, pamiętajcie: tak jak chodnik jest do chodzenia, tak droga dla rowerów jest do jeżdżenia rowerem. Może się zdarzyć, że trzeba z niej skorzystać, ale zawsze trzeba pomyśleć i popatrzeć, bo o nieszczęście łatwo.

Bardzo dobrym pomysłem stały się rowery miejskie. Nie tylko często można z nich skorzystać, to rozwiązanie po prostu ma sens. Nie trzeba martwić się o swój własny jednoślad. Jeśli mamy potrzebę trochę pojeździć, to po prostu wypożyczamy rower i jedziemy.

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD