Bielactwo – o tym zaczyna się mówić


(fot. esmas.com)

(fot. esmas.com)

Od czasu kiedy zdjęcia modelki Winnie Harlow pojawiły się w mediach, bielactwo stało się dyskusyjnym tematem. Czarnoskóra dziewczyna, która robi karierę w świecie mody została ambasadorką wszystkich ludzi cierpiących na tę chorobę.

Modelka nazywana była nie raz „krową” czy „zebrą”. Nie mniej, miała odwagę nie dość, że odsłonić swoją inną niż u większości modelek – skórę, to w dodatku wystąpić publicznie i głośno mówić o niej. Nie wstydzić się i zignorować nieprzychylne komentarze. Winnie ma w sobie to coś, za czym szaleją media i świat mody. Jest piękna, nieprzeciętna i odważna. Wyróżnia się i nie boi kolejnych ocen i hejtu. Dzięki temu ma rzesze fanów na całym świecie i przełamuje kolejne tabu związane z odmienną urodą.

Bielactwo wrodzone, inaczej nazywane albinizmem jest związane z dziedzicznym niedoborem barwnika w skórze, włosach i tęczówce, które utrzymuje się przez całe życie (albinosi mają jasną skórę, niebieskie lub niemal białe tęczówki i bardzo jasne włosy, przyp. red.). Natomiast bielactwo, które charakteryzuje się pojawieniem się odbarwień skóry – białych plam, jest nabytą chorobą skóry. Może się ono rozwijać w każdym wieku i zajmuje najczęściej określone okolice ciała. Odbarwienia są ogniskowe lub segmentalne, wzdłuż nerwów. Charakterystyczna lokalizacja plam to: twarz, szyja, okolice bioder, nadgarstków i stawów skokowych, a także okolica krzyżowa kręgosłupa. Bielactwo często współistnieje z innymi chorobami autoimmunologicznymi tarczycy czy jelit.

Czynnikiem, który często wyzwala pojawienie się ognisk bielactwa jest stres, ale przyczyna tej choroby właściwie nie jest znana, w związku z tym nie ma leczenia przyczynowego. Istnieją natomiast metody terapii miejscowej, które mogą powstrzymać rozwój choroby i u dużej części pacjentów spowodować odbudowę barwnika tzw. repigmentację. Terapie dla osób z bielactwem polegają albo na naświetlaniu lampami NB-UVB, albo na stosowaniu miejscowo preparatów sterydowych w celu pobudzenia melanocytów do produkcji melaniny w skórze. Całkowite zniknięcie plam jest niemal niemożliwe. I aby nastąpiła repigmentacja (powrót barwnika, czyli melaniny do odbarwionego naskórka), należy działać bardzo szybko. Jak tylko zauważy się pierwsze jaśniejsze plamki, trzeba zgłosić się na leczenie dermatologiczne. U osób z odbarwieniami o dużej powierzchni, na razie nie ma szans na powrót do dawnego wyglądu skóry i jednolitego rozłożenia melaniny.

Bielactwo to choroba zapisana w genach, ale dziedziczenie jest wieloczynnikowe. Nie ma prostego przełożenia i pewności, że jeśli chorował któryś z rodziców, to dziecko na pewno będzie miało bielactwo. Prawdopodobieństwo dziedziczenia choroby zwiększa się, jeśli rodzic oprócz bielactwa choruje na inną chorobę autoimmunologiczną, na przykład zapalenie tarczycy typu Hashimoto czy wrzodziejące zapalenie jelita grubego.

Jeżeli chodzi o pielęgnację, to nie ma specjalnych wymogów co do osób z bielactwem, chyba że współistnieją przy tym inne choroby np. atopowe zapalenie skóry, niedoczynność tarczycy. Wtedy stosujemy standardowe preparaty emoliacyjne (natłuszczające, odbudowujące płaszcz hydro-lipidowy naskórka, przyp. red.). Podstawowym zaleceniem profilaktyczno – pielęgnacyjnym jest bezwzględna ochrona przeciwsłoneczna, ponieważ skóra chorych na bielactwo, pozbawiona melanocytów, nie umie również samodzielnie bronić się przed promieniowaniem UV. Stosując kremy z wysokim filtrem zminimalizujemy ryzyko powstania poparzeń słonecznych i poszerzania się obszarów odbarwień. Aby wyrównać koloryt skóry, warto odbarwione plamy smarować kremem z SPF 15-20, żeby się zabarwiły, a resztę ciała filtrami powyżej SPF 30 – żeby się nie opaliła. Wówczas nie pogłębi się kontrast pomiędzy plamami bielaczymi a resztą skóry, która nimi nie jest pokryta. I koloryt ma szansę się wyrównać.

Specjalnie z myślą o skórze osób cierpiących na bielactwo powstała linia Viti-Melo Pharmaceris. Kremy można stosować już od 5 roku życia. Natomiast marka Pharmaceris zapewnia, że najlepsze efekty przynoszą w połączeniu z terapią naświetlania lampami NB-UVB. Ochronny krem Viti-Melo Day zawiera kwas rozmarynowy i tioprolinę, które zwalczają widoczne objawy bielactwa. A także przełomowy składnik: narygeninę, która wycisza geny Bmal1, Per1, odpowiedzialne za bielactwo. Kosmetyk zapobiega powstawaniu nowych plam bielaczych i działa naprawczo na skórę pokrytą odbarwieniami. Warto też go stosować razem z kremem na noc, który zmniejsza obszar plam bielaczych. Oba kremy Viti-Melo Pharmaceris mają opatentowaną formułę i są przełomem w leczeniu i pielęgnacji osób cierpiących na bielactwo.

Winnie Harlow po raz kolejny udowadnia jak wielka jest siła i determinacja kobiet. Pokazuje, że warto walczyć o swój sukces, mimo nie zawsze przychylnych komentarzy. My jesteśmy ciekawi jak potoczy się dalej jej kariera a wy?

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD