Trening w makijażu czy bez?


(fot. pixabay.com)

(fot. pixabay.com)

Wybierając się na siłownię czy pobiegać do parku często robimy makijaż. Po drodze można kogoś spotkać, nawiązać nowe znajomości i chcemy dobrze wyglądać. Jednak czy idąc na trening makijaż jest dobrym rozwiązaniem?

Trzeba przyznać, że nie. Pot i bakterie powodują dosyć duże zanieczyszczenie skóry, więc to nie jest zbyt korzystne dla naszej cery, a tak naprawdę dla zdrowia naszej skóry. Nie sugerujcie się najpopularniejszymi trenerkami w tym kraju, które w swoich programach treningowych ćwiczą w makijażu. Make up zawsze zatyka pory. Dlatego jeśli wybieracie się na trening to całkowicie bez makijażu. Nawet, jeżeli mamy problematyczną cerę, np. z trądzikiem, lepiej nie zakrywać jej makijażem, bo tylko pogorszymy jej stan. Wiadomo, że dla osoby, która ma problemy z cerą jest to w jakiś sposób wstydliwe, dlatego chciałaby to wszystko ukryć. Jednak, kiedy jest ciężki trening, skóra mocno się poci i podkład i tak będzie schodził. Nie jest metodą nałożenie większej warstwy podkładu, pudru i utrwalenie tego, bo skóra, wtedy jeszcze mniej oddycha. Najmniejszym złem będzie pokrycie twarzy tylko kremem BB.

Kobiety aktywnie uprawiające sport używają głównie kremów np. teraz w Rio gdzie odbywają się Igrzyska Olimpijskie. Są to produkty z wysokim filtrem. Tak na prawdę zawodniczkom olimpijskim wystarcza muśnięcie bronzerem i rozświetlenie głównie kości policzkowych, grzbietu nosa, łuku kupidyna i trochę nad brwiami, tak, żeby ich skóra wyglądała na zdrową, lśniącą w słońcu.

Wybierając się na codzienny work out załóż ulubione sportowe ciuchy oraz koniecznie modne, wygodne obuwie. Doda ci to pewności siebie, będziesz się czuła komfortowo i nie będziesz się skupiała na tym czy masz makijaż czy nie.

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD