Starzenie się, a zmiany w proporcjach twarzy


(fot. materiały prasowe)

(fot. materiały prasowe)

Starzenie się kojarzy się przede wszystkim z pojawianiem się zmarszczek, tymczasem zmarszczki to tylko mała część tego złożonego procesu. Zobacz co tak naprawdę zdradza nasz wiek.

Przede wszystkim zachodzą zmiany w tkance mięśniowej. Mięśnie twarzy są wyjątkowe i różnią się od mięśni w innych partiach naszego ciała. Mięśnie twarzy są przyczepione do skóry i do siebie nawzajem, pozwalając nam na wyrażanie się poprzez bogatą mimikę twarzy. Mięśnie te są też wyjątkowe, ponieważ kurczą się niezależnie od siebie – nie mamy na twarzy tandemów jak biceps i triceps, gdzie jeden nie może być skurczony, jeśli drugi jest skurczony. Wszystkie mięśnie na naszej twarzy działają niezależnie od siebie. Twarze, które wyglądają młodo, mają korzystnie rozwinięte mięśnie twarzy – mięśnie, które kurczą się i rozkurczają bez problemu, są symetrycznie rozwinięte i naturalnie silne. Z wiekiem jednak dochodzi do osłabienia tych mięśni oraz ich asymetrycznego rozwinięcia (głównie przez złe nawyki mimiczne – np. „uśmieszek” na jedną stronę, podnoszenie jednej brwi, itp.).

Efekty degeneracji mięśni twarzy to:
– Pionowe zmarszczki na czole – tak zwane „11” są efektem trwałego zaciśnięcia mięśni. Stają się one zbyt słabe, by się naturalnie rozkurczyć.
– Opadanie brwi – mięśnie okalające oko zaciskają się trwale i „ciągną” w dół doczepiony do nich mięsień czoła.
– Poziome zmarszczki na czole – pionowe mięśnie czoła służą nam głównie do unoszenia brwi, zaś mięśnie oczu służą do ich obniżania (corrugator supercilii i depressor supercilii). Gdy dochodzi do degradacji mięśni oka, czoło zostaje trwale naciągnięte w dół, ale mięśnie czoła nie tracą zdolności napinania się. W efekcie na czole robi się „za dużo” skóry i mięśnia, który staje się coraz słabszy i zaciśnięty.
– „Kurze łapki” – mięśnie przy oczach są zbyt słabe, by się naturalnie kurczyć i rozkurczać, więc pozostają zaciśnięte, nawet gdy twarz jest w spoczynku.
– Opadające policzki – w przeciwieństwie do grup wymienionych wcześniej, mięśnie policzków naciągają się i tracą kurczliwość. Stają się dłuższe i słabsze. Objawy naciągnięcia mięśni policzków to opadające kąciki ust, wydłużająca się rynienka nosowa, „zwisające” policzki. Gdy jesteśmy młodzi, uśmiech podciąga górną wargę tak, że odsłania ona sporo naszych górnych zębów. Z czasem uśmiech staje się coraz niżej „zawieszony”, aż w końcowej fazie nie widać w ogóle górnych zębów, a głównie w uśmiechu odsłaniają się dolne.

Kształt twarzy jest w ogromnej mierze definiowany przez rozmieszczenie poduszeczek tłuszczu w twarzy – mamy ich całkiem sporo i delikatnie się od siebie różnią. Przegrody podskórnego tłuszczu ulokowane są na czole, skroniach, nad i pod oczami, aż 3 różne poduszeczki składają się na policzek, można znaleźć osobne przegrody w tkance ust, brodzie, jak i osobne poduszeczki w głębszych strukturach twarzy. W zależności od lokacji, sposób w jaki są zbudowane, owe poduszeczki oraz ich funkcje są różne. Ale za ich jakość i lokację odpowiada tkanka łączna oraz kolagen, które – jak wiadomo – ulegają osłabieniu z wiekiem. W czasie naszego życia owe przegrody tłuszczowe ulegają znacznym zmianom – zaczynają się przesuwać, ciążyć, zmniejszać się.

To właśnie migracja tłuszczu w dużej mierze odpowiada za oznaki starzenia, które łatwo rozpoznajemy:
– Poszerzająca się żuchwa i nieregularna linia żuchwy.
– Spłaszczony policzek.
– Wybrzuszenie nad linią oczodołu.
– Zapadająca się lub marszcząca górna powieka.
– Zmarszczka nosowo-ustna.
– Zapadnięta skroń.
– Zmniejszone usta.

Te zachodzą relatywnie wolno, choć przyspieszają w okresie menopauzy. Kości czaszki zmieniają z czasem kształt – nie wiadomo do końca dlaczego, ale jest to znany i potwierdzony fakt. Kości policzkowe tracą swoją masę i przez to oczodół zaczyna się rozciągać w dół. Żuchwa też wyciąga się delikatnie w dół, tworząc efekt bardziej pociągłej twarzy. Z wiekiem zmienia się też kolor cery – oznaką młodości jest dobrze ukrwiona, zaróżowiona cera. Większość osób z wiekiem utraci rumieniec na policzkach (cała twarz może dalej się czerwienić, ale bez koncentrowania się w policzkach).  Z wiekiem skóra staje się gorzej ukrwiona (a jeśli ktoś pali, to ten proces jest bardzo przyspieszony), z drugiej strony jest cieńsza, więc może nabrać bardziej ziemistego, sinego koloru. Ponieważ skóra staje się cieńsza, bardzo szybko traci naturalny blask – nie będzie ona wystarczającej grubości, by „chwycić” światło.

Celebryci walczą ze starzeniem się wszelkimi dostępnymi sposobami. Myślą, że ani dłonie ani szyja nie zdradzają ich wieku. Jest jednak jedno miejsce na twarzy, które powie nam czy bliżej danej osobie np. do 20 czy 30. Chodzi o rynienkę nosową czyli obszar między nosem a ustami.  Gdy jesteśmy dziećmi, rynienka nosowa jest relatywnie wydłużona – dramatycznie skraca się w wieku dorastania, by rozciągnąć się z powrotem w wieku dojrzałym. Dlaczego ten obszar się wydłuża? Z wiekiem cały „ciężar” twarzy zaczyna przesuwać się w dół – naciska on w efekcie na usta. Dochodzi też do osłabienia mięśni twarzy, w tym ważnego dla ust dźwigacza wargi górnej. W efekcie górna warga zawija się do środka i im jesteśmy starsi, tym mniejszą mamy górną wargę. Ponieważ warga jest zawinięta do środka i obniżona, jej wypełnianie np. kwasem hialuronowym przynosi opłakane rezultaty w postaci kaczej wargi. Chirurgia plastyczna nie oferuje tutaj zbyt wiele, gdyż skracanie rynienki wymaga stworzenia blizny u podstawy nosa. Taka blizna jest zaś widoczna, zwłaszcza u osób, których skóra nie zabliźnia się w ładny sposób. Czy jest więc jakiś sposób na zwalczanie wydłużającej się rynienki? Ćwiczenia mięśni twarzy, masaże oraz odpowiednie cieniowanie makijażem.

Podsumowując proces starzenia twarzy to nie tylko zmarszczki… To cała masa różnych zmian, zachodzących pod skórą. Proces ten jest tak naprawdę dość brutalny – wiele zmian pojawia się „z dnia na dzień” i nagle budzimy się z twarzą, której nie kojarzymy jako naszej własnej. Czasami zmiany są pozytywne – niejedna z nas może być zadowolona z twarzy, która wygląda bardziej kobieco, szlachetnie. Ale czasami zmiany są negatywne i ciężkie do zniesienia, np. worki pod oczami, „lecący” z jednej strony uśmiech, wyraźna zmarszczka „od uśmiechania”, która wcale nie kojarzy się z uśmiechem. Wiele kobiet (mężczyzn z resztą też…), nagle dostrzegając te zmiany na swojej twarzy, wpada w panikę i nie jest to wcale pozytywne doświadczenie. Bądźmy jednak dobrej myśli i miejmy nadzieję, że starość nie da naszej twarzy szybko o sobie znać.

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD