Wszystko albo nic


woman 1369253 960 720 300x188 Wszystko albo nic

(fot. comfreak, pixabay.com)

Kiedy poznajemy kogoś i nasza znajomość się rozwija, musimy wybrać, czy bierzemy wszystko, czy nic. Nie ma pośrednich rozwiązań, nie możemy wejść w coś tylko w połowie.

Rozpoczęcie związku jest wbrew pozorom ciężką decyzją. Musimy porzucić życie singla i zacząć przejmować się drugą osobą. Nie żyjemy już tylko dla siebie i dla własnych przyjemności. Zaczynamy poddawać się myśli, że nie jestem już tylko „ja” lecz jesteśmy „my”. Niektórym osobom ciężko jest się do tego przyzwyczaić, zwłaszcza tym którzy dawno nie byli w żadnym związku, aczkolwiek mają jakieś doświadczenia za sobą. Teoretycznie takim osobom powinno być łatwiej zaaklimatyzować się w nowym związku, niestety w praktyce wygląda to nieco inaczej. Dlaczego tak jest? Dzieje się tak, ponieważ czas po rozstaniu jest czasem tak zwanej „wolności”. Kiedy uporamy się z bólem zaczynamy tak naprawdę żyć. Cieszymy się drobnostkami i korzystamy z życia. Nic nas nie trzyma i nikt nie ogranicza, nie musimy się przejmować o której mamy wrócić do domu, albo czy rozmowa z kolegą zostanie uznana za flirt.

Wchodząc w nową relację z bagażem doświadczeń jest trudniej, ale nie jest to niemożliwe. Wystarczy tylko zdecydować, czy bierzemy wszystko czy nic. Nie porównywać obecnego partnera do byłych, tylko doceniać jego inność, drobiazgi, które tworzą go takim jakim jest – jedynym, niepowtarzalnym. Jeśli jednak nie akceptujemy większości jego zachowań, to nie ma co się łudzić i ciągnąć spotkań w nieskończoność, nie określając się czego oczekujemy od drugiej osoby. Nie bawmy się w przyjaźnie, czy friendzon. Nigdy nie wyjdzie z tego nic dobrego, a wy nie pokochacie nagle tej osoby. Dlatego bierzmy wszystko lub nic – niech to będzie początek albo koniec.

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD