Demony z przeszłości


(fot. susannp4, pixabay.com)

Wchodząc w nowy związek z bagażem doświadczeń musimy uporać się z własnymi demonami i posprzątać bałagan myśli i uczuć. Trzeba nauczyć się ponownie zaufać i nie doszukiwać się wszędzie teorii spiskowych.

Nie każde związki kończą się happy endem. Najczęściej rozstanie spowodowane jest kłótniami, brakiem rozmowy i zrozumienia, a co najgorsze zdradą. Po takich doświadczeniach ciężko jest uporać się z własnymi myślami i ponownie komuś zaufać, zwłaszcza jeśli kolejne związki kończą się podobnie. Kiedy poznajemy nową osobę i jest ona miła oraz często nas komplementuje zamiast cieszyć się tym, zaczynamy myśleć: „po co on to robi, co chce tym uzyskać?”, kiedy facet jest szarmancki i zapewnia nas o swoich uczuciach, to pomimo chwilowej radości, zaczynamy analizować czy aby na pewno tak jest, czy mówi prawdę. W ten sposób zamykamy się w klatce swoich lęków i niepewności. Nieświadomie tworzymy mur ochronny wokół siebie i zaczynamy odpychać tych którzy się o nas starają. Nie potrafimy wierzyć w ich słowa, nie potrafimy wyzbyć się lęków i przykrych doświadczeń które potęgują w nas strach przed zranieniem. W takiej sytuacji często nie widzimy, że odpychamy tych którym na nas zależy i bez względu na to jakie mają wobec nas zamiary, prowadzimy te znajomości do nieuchronnej klęski. Zaufanie buduje się przez całe życie, a można je stracić w jedną sekundę. Osoby z przykrymi doświadczeniami z wcześniejszych związków mają jeszcze ciężej. Nawet najmniejsze nieporozumienie może zachwiać ich zaufanie do drugiej osoby. Im większym uczuciem darzą kogoś, tym łatwiej jest je zranić, a co gorsze stracić. Takie osoby często borykają się z myślami, że nie zasługują na szczęście, że potrafią tylko ranić i lepiej byłoby dla wszystkich, gdyby były same –  dla wszystkich tylko nie dla nich. Często odnoszą wrażenie ze są nic nie warte i na pewno są stworzone do życia w samotności.

Dziewczyny, jeśli i wy macie czasem takie myśli, jeśli uważacie ze nie zasługujecie na swojego mężczyznę lub kogoś kto się o was stara to przestańcie. Skoro ktoś poświęca wam swój czas to oznacza ze widzi w was potencjał. Pewnie zna wasze wady, ale też zalety. Jeśli ktoś akceptuje was takimi jakimi jesteście to i wy zaakceptujcie siebie. Nie mierzcie wszystkich jedną miarą, nie każdy facet, który zaprasza was na piwo czy kawę, ma od razu na myśli seks. Nie każdy komplemenciarz chce was wykorzystać czy zaliczyć. Istnieją jeszcze romantycy, a także faceci, którzy potrafią kochać ponad wszystko. Wystarczy w to uwierzyć i przestać analizować każde ich słowo i gest. Cieszmy się z drobnostek i małych chwil, bo to one tworzą szczęście.

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD