BeautyBlender czy Hakuro?


(fot. materiały prasowe)

Osoba, która choć trochę interesuję się sztuką makijażu, doskonale wie o  czym będzie mowa.  Posiadanie podkładu o idealnie dopasowanym kolorze do naszej skóry nie wystarczy by nasz makijaż prezentował się perfekcyjnie. Ważną kwestią jest wybór narzędzia do rozprowadzenia kosmetyków. Zatem BeautyBlender czy Hakuro?

Każdy już wie, że nakładanie podkładu dłonią nie jest dobrym pomysłem, niestety ale nasze palce nie są w stanie  dać tego efektu co dobry pędzel. Największym bestsellerem na rynku, jest pędzel marki Hakuro o numerze H50s. Cena pędzla to średnia półka, na stronie producenta kosztuje 29,50 zł. Niestety jak na razie pędzel nie jest dostępny w żadnym sklepie stacjonarnym. Trzeba przyznać, że jest to inwestycja na lata, tak jak w moim przypadku nie wyobrażam sobie makijażu bez tego pędzla. Jest bardzo mięciutki, aż miło dotykać się nim po twarzy, prócz tego ma gęste, syntetyczne włosie oraz trzonek wykonany z naturalnego drewna. Pędzel głównie jest przeznaczony do rozprowadzania podkładu  oraz kosmetyków mineralnych.

Produkt, który w ostatnim czasie zawojował rynek kosmetyczny to BeautyBlender. Jest to gąbka o stożkowym kształcie, generalnie  służąca do nakładania podkładu. Jednak jej zastosowanie jest dużo szersze, sprawdzi się w blendowaniu, konturowaniu na mokro lub do nakładania niektórych kosmetyków sypkich. Dzięki  dużej powierzchni pracuję się z nią bardzo szybko. Dodatkowo delikatne wklepywanie zapewnia równomierną warstwę kosmetyku na twarzy. Na oryginalny Beauty Blender, trzeba się wykosztować, cena to 69 zł. Stacjonarnie można go zakupić w Sephorze w tej samej cenie.

Zamienniki
Oczywiście Hakuro i BeautyBlender to niejedyne  marki, jednak najpopularniejsze z gwarancją dobrej jakości. Szukając czegoś na wzór pędzla Hakuro, najważniejsze jest jego włosie, powinno być miękkie oraz gęste. Pędzel będzie najwygodniejszy, gdy jego powierzchnia będzie duża i płaska. Natomiast nie wiem czy warto kombinować i szukać zamiennika, cena pędzla jest naprawdę adekwatna do jakości produktu. Znalezienie zamiennika Beauty Blendera wcale nie jest trudne, drogerie wprowadziły swoje gąbki w bardziej rozsądnej cenie np. ta dostępna w Naturze za 10.99 zł. Nie jest to zamiennik idealny, ale sprawdza się równie dobrze, w gruncie rzeczy jest to jedynie gąbka, więc kolosalnych różnic trudno się dopatrzeć. Jedyne do czego można się przyczepić to miękkość, oryginał jest naprawdę bardzo miękki, jednak czy to czyni go lepszym? To już jest nasza wygoda, pracując na obu, przyznam, że obie sprawdziły się świetnie, twarz była pokryta równo, bez smug, gród czy czegokolwiek innego.

(fot. materiały prasowe)

Decyzja?
Trudno stwierdzić, który gadżet jest lepszy, oba sprawdzą się świetnie, ponieważ tak naprawdę wszystko zależy od naszych upodobań. Z pewnością warto wypróbować oba. Ze względu na to, że gąbka jest pewną innowacją wiele osób wybiera ją z czystej ciekawości, chęci wprowadzenia czegoś innego do swojego codziennego makijażu. W kwestii podkładu, również stawiam ostatnio na gąbkę. Jednak perfekcyjny makijaż, bez pędzla Hakuro nie może się obejść.

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD