Pod lupą – balsam do ust EOS?


eos Usta Pomegranate Raspberry 300x300 Pod lupą   balsam do ust EOS?

(fot. materiały prasowe)

Balsam do ust EOS zdobył swoją popularność już dawno temu. W czym tkwi jego fenomen, że jesteśmy w stanie zapłacić za niego 25 zł? Czy faktycznie jest to kosmetyk wart swojej ceny czy zwyczajnie kolejna moda?

Marka EOS zajmuję się nie tylko produkcją sławnych balsamów do ust, ale posiada również kremy do rąk, balsamy do ciała i produkty do golenia.

To co z pewnością nie jest przekłamane w EOSach to ich skład. Jest w 100% naturalny oraz w 95% organiczny. Między innymi znajdziemy takie składniki jak: masło Shea, olejek jojoba, olej kokosowy, witaminę E. Dodatkowo „Oryginalne balsamy do ust EOS nie zawierają parabenów, ftalanów ani wazeliny. To produkty bezglutenowe więc bezpieczne dla osób z celiakią. Nie są testowane na zwierzętach”.

Trzeba przyznać, że to naprawdę imponujące, wiele osób bardzo sobie chwali jej działanie. Pomadka zapewnia intensywne nawilżanie ust i tym samym ich odżywienie. Balsam pozostawia delikatny połysk.

Jej wielkim atutem jest zapach i smak. Często zdarza się, że pomadka na piękny zapach, jednak jeżeli przypadkowo spróbuje jej smaku to tylko krzywimy buzie. W przypadku EOSa smak jest również przyjemny. Możemy zakupić sobie EOSa o smaku mięty, truskawki, owoców leśnych, jagodowy, kokosowy i wiele innych.

To co z pewnością sprawia, że Eos to nie taka zwykła pomadka to jego kształt. Balsam zamknięty w formie  kuli to na pewno nowość. Chociaż firma posiada również pomadki w tradycyjnym sztyfcie.

Podsumowując, trzeba przyznać, że EOS naprawdę zadbał o jakość produktu, jednak myślę, że nie do końca o to chodzi użytkownikom. Produkt jest kolejną modą, posmarowanie ust zwykłą pomadką nie jest tak spektakularne jak balsamem EOS. Warto przyjrzeć się pomadkom marki np. Vianek, Sylveco, Alterra. One również mają rewelacyjne składy, zapewniają ekstra nawilżenie oraz racjonalną cenę. Jeżeli chcemy zakupić sobie EOSa nie będzie to zła decyzja, jednak jeżeli zależny nam głównie na nawilżeniu to wcale nie musimy się tak wykosztowywać.

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD