Piękni chłopcy z Instagrama, czyli makijaż dla mężczyzn


1024x1024 300x300 Piękni chłopcy z Instagrama, czyli makijaż dla mężczyzn

(fot. materiały prasowe)

Z milionami followersów na Instagramie oraz dziesiątkami tysięcy odsłon na portalu YouTube, gwiazdy tworzącego się ruchu „beauty boys”, który promuje makijaż dla mężczyzn, stają się nowymi ikonami urody. Gabriel Zamora był jednym z pierwszych czołowych uczestników ruchu „pięknych chłopców”.

Zainteresował się makijażem, gdyż chciał dzięki niemu optycznie powiększyć oczy. Znalazł on w Internecie wskazówkę, że biały eyeliner na linii wodnej oczu spełni to zadanie. Od tego zdarzenia zaczęła się jego makijażowa przygoda. Dziś ma on 181.000 fanów na Instagramie, swój własny program dostępny na kanale YouTube oraz jest on jednym z ważniejszych przedstawicieli ruchu „beauty boys”.

Piękni chłopcy podbijają świat
Społeczność pięknych chłopców eksperymentuje z makijażem, a następnie dzieli się efektami swej pracy w social mediach. „Beauty boys” chcą pokazać, że makijaż jest nie tylko dla kobiet. Nie chodzi tu jednak wyłącznie o makijaż, ale o męskie myślenie poza schematami. Wielu z nich zapraszanych jest do uczestnictwa w kampaniach makijażowych. W zeszłym miesiącu vloger Lewys Ball został wybrany, aby uczestniczyć w kampanii Rimmel’s London. W stycznie marka Maybelline ogłosiła YouTuber’a Manny’ego Gutierrez’a swoim męskim ambasadorem. W październiku zeszłego roku producent kosmetyków CoverGirl wykorzystał w swej kampanii wizerunek 17-letniego makijażysty z Nowego Jorku, James’a Charles’a. Sam Zamora jest natomiast ambasadorem kosmetyków MAC.

Wstydliwy sekret
W przypadku wielu męskich, makijażowych gwiazd Instagrama ich talent rozkwitał w sekrecie, w zaciszu chłopięcej sypialni. Alan Macias zwany Alannzied, posiadający ponad 200.000 fanów na Instagramie, zaczął poświęcać się swej „wstydliwej” pasji w wieku 16 lat. W swoim pokoju ćwiczył po szkole wyrównywanie kolorytu skóry i regulację brwi zanim sam stał się twórcą nowych rozwiązań makijażowych. Również Patrick Simondac, jeden z najbardziej wpływowych członków ruchu mogący się poszczycić prawie 2 milionami fanów zaczynał ukradkiem, jako nastolatek eksperymentujący z kosmetykami. Zaczął od podkradania kosmetyków mamie i nieśmiałymi próbami przed lustrem. Początki Manny’ego Gutierrez’a były jeszcze trudniejsze. Jako małe dziecko został przyłapany przez matkę na bawieniu się jej szminkami. Wychowany w rodzinie mormonów szybko przywyknął do tego, że musi ukrywać swoje zainteresowanie urodą. Wielu chłopców z jego otoczenia nie potrafiło zrozumieć, dlaczego woli bawić się dziewczęcymi rzeczami, zamiast zabawkami dla chłopców. Dziś uznawany jest za jednego z najbardziej wpływowych członków ruchu.

Długa tradycja
Mężczyźni w makijażu nie są wytworem XXI wieku. Ten trend rozwinął się już w poprzednim stuleciu. Wśród umalowanych mężczyzn wymienić należy chociażby takie osoby, jak: Boy George, David Bowie, Prince, Russell Brand, gwiazdy glam rock’a z lat 70. czy członków post-punkowych zespołów typu Fall Out Boy oraz My Chemical Romance.

Nie mylić z drag queen
Podczas gdy wielu członków ruchu podkreśla, że wiele zawdzięczają sztuce makijażu uprawianej przez drag queen, reszta zaznacza, że należy bardziej eksponować różnice w stosunku do osób transpłciowych.Uważają oni, że umalowani mężczyźni pozostają wciąż mężczyznami, podczas gdy drag queen dąży do tego, by upodobnić się do kobiety. W tradycyjnym makijażu drag ważną rolę odgrywa grubo nałożona pomadka, obfitość brokatu czy bujne, sztuczne rzęsy. Makijaż „beauty boys” jest dużo bardziej subtelny. Ważną jego cechą jest również to, że może być stosowany w codziennych sytuacjach. Co więcej, ich makijaże stają się inspiracją dla wielu kobiet.

Kiedy świat się „degenderyzuje”
Jake Jamie, vlogger z Wielkiej Brytanii uczestniczący w kampanii L’Oreal obwieścił, że jego misją jest „degenderyzacja” makijażu. Ma on nadzieję, że w przyszłości make-up będzie równie powszechny wśród kobiet, jak i mężczyzn, i nie będzie dłużej budzić zdziwienia czy niechęci. Upowszechnieniu makijażu wśród mężczyzn sprzyjają też czasy digitalizacji. Umożliwiają one odnalezienie osób, które wybierają podobną drogę i styl życia oraz sprawiają, że „piękni chłopcy” czują się ze swoimi pasjami mniej osamotnieni i dziwaczni. Zmiany te przychodzą w czasie płynności płciowej, zwłaszcza wśród millenialsów. Odrzucana jest także idea, że facet musi zawsze wyglądać jak facet. Również współczesny androginizm i moda unisex są przejawami przekraczania granic płci. Kolejni projektanci, tacy jak: J.W. Anderson, Demna Gvasali i Shayne Oliver w swoich kolekcjach porzucają typowe rozróżnienie na mężczyzn i kobiety. Oglądanie mężczyzn w spódnicach przestaje być już szokujące i dotyczy to nie tylko księży. Coraz więcej panów sięga po kosmetyki do makijażu. Jeden z nagłówków w 2005 roku obwieszczał, że rachunki na kosmetyki Blair’a przekroczyły kwotę 1.800 funtów. Serie kosmetyków do makijażu wypuścili również Tom Ford, Marc Jacobs czy sieć Superdrug. W ofercie można znaleźć między innymi męski „guyliner” czy „manscarę”.

Doszliśmy do momentu, w którym mężczyźni zajmują okładki magazynów, a ich stosunek do makijażu zostaje na nowo zdefiniowany. W XXI wieku męski makijaż przestaje być domeną piosenkarzy glam rock’a, a przesuwa się do mainstreamu. Nadchodzi era mężczyzn metroseksualnych, jak określił ich w 1994 roku dziennikarz Mark Simpson. Nadchodzi era męskiej depilacji, mleczka nawilżającego dla mężczyzn i męskich odmian makijażu. Stygmat płci zaczyna odchodzić w przeszłość.

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD