Pierwszy w polskiej literaturze obraz fantazji seksualnych polskich kobiet


chcialabym chciala 390 185x300 Pierwszy w polskiej literaturze obraz fantazji seksualnych polskich kobiet

(fot. materiały prasowe)

Pojawiają się pod wpływem frustracji, nienasycenia lub chęci wzbogacenia życia seksualnego. Mogą być formą gry wstępnej, marzeniem na jawie, niezbędnym elementem masturbacji.

Niektóre kobiety uruchamiają je podczas stosunku z ukochanym. Inne fantazjują w biurze, wannie lub tramwaju. Niektóre omawiają je z partnerem i chcą realizować w rzeczywistości. Inne nikomu się do nich nie przyznają. Zdecydowana większość kobiet je akceptuje. Niemal wszystkie fantazjują. I dobrze, bo fantazje erotyczne są normalnym i naturalnym fenomenem psychiki, czymś, co składa się na naszą seksualność. I choć na tematykę fantazji wpływa tradycja kulturowa, wychowanie, religia i pozycja kobiety w społeczeństwie widać wyraźnie, że świadomość własnej seksualności u polskich kobiet powoli się zmienia. Fantazje kobiet ewoluują, a Polki stają się coraz bardziej wyzwolone seksualnie i dorównują mężczyznom. Są świadome swojego potencjału i potrzeb.

Kilka lat temu Andrzej Depko razem z Ewą Wanat prowadził audycję radiową „Kochaj się długo i zdrowo”. W odcinku poświęconym fantazjom erotycznym poprosił słuchaczki, by podzieliły się z nim swoimi marzeniami. Na radiowy apel mailowo odpowiedziało 308 słuchaczek w wieku od 15 do 64 lat. Do książki trafiły 172 listy pogrupowane w dziesięć rozdziałów. Inspiracją podziału była określająca siłę wiatru skala Beauforta.

Rozpoczynamy od lekkiego powiewu, by zakończyć na prawdziwym tornadzie. O czym więc marzą Polki? O seksie z nieznajomym, na łonie natury lub w miejscu publicznym, przy świecach, z romantyczną muzyką w tle, z byłym partnerem, kolegą z pracy, dobrze zbudowanym hydraulikiem, ginekologiem, w trójkącie lub w większej grupie. Śnią o szybkim numerku między odcedzaniem ziemniaków a przygotowaniem sosu i o długich namiętnych nocach z wieloma orgazmami. Fantazjują o przemocy fizycznej i psychicznej, o praktykach BDSM, o kontaktach homoseksualnych, o dominacji i byciu zdominowaną. Wniosków z tej lektury można wyciągnąć kilka. Jeden z najważniejszych to ten, że Polki stają się coraz bardziej wymagające wobec swoich partnerów, coraz częściej i chętniej werbalizują swoje potrzeby i chcą czerpać z życia seksualnego pełną satysfakcję.

Andrzej Depko tłumaczy, skąd się biorą ukryte tęsknoty, o czym świadczą i jak szukać ich zaspokojenia. Z Sylwią Jędrzejewską rozmawia o tym, czy warto je tłumić, zamieniać w rzeczywistość i po co nam w ogóle fantazja w łóżku. Jednych te historie oburzą, dla innych będą inspiracją. Pewne jest, że to lektura obowiązkowa nie tylko dla kobiet. W świecie, w którym coraz częściej pojawiają się głosy o kryzysie męskości i padają pytania czy mężczyźni są dziś w stanie sprostać oczekiwaniom kobiet, warto, by po książkę sięgnęli także panowie. Kto wie, co wyniknie z takiej wspólnej lektury. Dr Andrzej Depko jest zdania, że może mieć ona rolę mocno terapeutyczną.

Andrzej Depko Towarzystwa Medycyny Seksualnej, certyfikowany seksuolog sądowy. Członek Europejskiego oraz Światowego Towarzystwa Medycyny Seksualnej.

„Chciałabym, chciała… O czym Polki marzą w łóżku” Andrzej Depko, Sylwia Jędrzejewska, premiera: 24 maja. 

Dodaj komentarz

Featuring Recent Posts WordPress Widget development by YD