Miłość po przejściach
Zaręczyli się, są zakochani i coraz odważniej mówią o wspólnej przyszłości. Beata Tadla i Jarosław Kret to para, którą połączyło nie tylko podobne doświadczenie życiowe, ale też ogromna potrzeba bliskości i spokoju. Oboje mają za sobą trudne relacje, dlatego ich związek od początku wzbudzał duże emocje i sympatię mediów oraz fanów.
Znane twarze, silne osobowości
Beata Tadla to jedna z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarek w Polsce. Słyszeliśmy ją w radiu, oglądaliśmy w TV Puls, TVN Style, TVN24, a dziś związana jest z TVP1. Laureatka tytułu Mistrza Mowy Polskiej zachwyca klasą, spokojem i profesjonalizmem.
Jarosław Kret to z kolei charyzmatyczny prezenter pogody, którego trudno pomylić z kimkolwiek innym. Mało kto wie, że z wykształcenia jest egiptologiem. Widzowie pokochali go także podczas programu „Gwiazdy tańczą na lodzie„, gdzie kontuzja barku przekreśliła jego szanse na zwycięstwo.
Zaręczyny są, ale ślubu jeszcze nie ma
W kwietniu zakochani wymienili się pierścionkami zaręczynowymi. Choć chęci do ślubu nie brakuje, na drodze do sformalizowania związku stanęły sprawy formalne – Beata Tadla wciąż czeka na zakończenie procesu rozwodowego. Jak to bywa w życiu, jeden ślub czasem musi poczekać na drugi.
Nadzieja na wspólną przyszłość
Coraz częściej mówi się, że pojawiła się realna szansa na ślub w przyszłym roku. Para nie ukrywa już swojej miłości i coraz śmielej pokazuje się razem publicznie. Ich ewentualny ślub z pewnością przyciągnie uwagę mediów – w końcu oboje są z nimi zawodowo związani.
Pozostaje tylko trzymać kciuki, by tym razem los był łaskawy, a rozwodowe papierki nie stanęły na drodze do szczęścia. Bo czasem naprawdę warto dać miłości drugą szansę.

