Jeszcze niedawno mówiło się o tym półgłosem, dziś temat wraca ze zdwojoną siłą. Maja Sablewska, była menadżerka Dody, a dziś jedna z najbardziej wyrazistych osobowości polskiego show-biznesu, ma być już po sesji zdjęciowej dla magazynu „Playboy„. Choć przez długi czas wszystko owiane było tajemnicą, wygląda na to, że plotki w końcu znalazły swoje potwierdzenie.
Od zapowiedzi do realizacji
Informacje o możliwej rozbieranej sesji Mai Sablewskiej krążyły w mediach już wcześniej. Sama zainteresowana nigdy nie ukrywała, że dobrze czuje się we własnym ciele, a nagość nie jest dla niej tematem tabu. Mimo to długo brakowało oficjalnych konkretów. Redaktor naczelny „Playboya”, Rafał Księżyk, tonował emocje i podkreślał, że na decyzje jest jeszcze za wcześnie.
Dziś jednak sytuacja wygląda inaczej. Z nieoficjalnych informacji wynika, że sesja jest już gotowa, a zdjęcia mają być utrzymane w seksownym, ale jednocześnie artystycznym klimacie – bez taniej prowokacji, za to z naciskiem na estetykę i kobiecość.
Seksowna, ale na własnych zasadach
Od lat buduje wizerunek kobiety świadomej siebie, niezależnej i odważnej. Jeśli rzeczywiście zobaczymy ją na łamach kultowego magazynu, wszystko wskazuje na to, że będzie to sesja zgodna z jej charakterem – bez kompromisów i bez udawania kogoś, kim nie jest.
Pozostaje tylko jedno pytanie: jakie będą efekty? Fani i ciekawscy już zacierają ręce, a my – jak wszyscy – czekamy na oficjalną premierę zdjęć. Jedno jest pewne: wokół Mai Sablewskiej znów zrobiło się bardzo gorąco. 🔥

