Radosne plotki spod Tatr
W świecie show-biznesu znów zrobiło się ciepło i rodzinnie. Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel-Bułecka mają powody do uśmiechu – wszystko wskazuje na to, że para ponownie zostanie rodzicami. Choć sami zainteresowani konsekwentnie milczą, informacja już obiegła media i… całe Zakopane.
Cisza, która mówi więcej niż słowa
Paulina i Sebastian nie potwierdzili oficjalnie ciąży, jednak wiadomość została ujawniona przez przyrodniego brata muzyka. To wystarczyło, by plotki nabrały tempa. Od dłuższego czasu mówiło się, że Krupińska coraz rzadziej pojawia się publicznie, a jeśli już – wybiera luźniejsze stylizacje. Jak to bywa w takich sytuacjach, czujni obserwatorzy szybko połączyli fakty.
Tosia już nie będzie jedynaczką
Para wychowuje już córeczkę Tosię i wygląda na to, że rodzina wkrótce się powiększy. Bliscy mówią, że przyszli rodzice są spokojni, szczęśliwi i skupieni na codziennym życiu, z dala od medialnego szumu. To bardzo w ich stylu – naturalnie, bez nadmiaru komentarzy i deklaracji.
Ślub? Podhalańska tradycja ma głos
Coraz częściej pojawiają się też głosy, że to właśnie kolejna ciąża przyspieszyła decyzję o ślubie. Podobno ogromny wpływ miała Zofia Karpiel-Bułecka, pierwsza żona ojca Sebastiana, która na Podhalu cieszy się dużym autorytetem. „Pod Tatrami z dwójką dzieci bez ślubu się nie żyje” – takie podejście wciąż jest tam bardzo silne.
Kto zajmie się organizacją?
Jeśli do ślubu faktycznie dojdzie, wiele wskazuje na to, że za organizację uroczystości odpowie właśnie Zofia Karpiel-Bułecka. Jako znana i ceniona organizatorka imprez na Podhalu, doskonale wie, jak połączyć tradycję z elegancją. Jedno jest pewne – jeśli ceremonia się odbędzie, będzie o niej głośno.
Czy Paulina i Sebastian zdecydują się w końcu przerwać milczenie? Na razie pozostaje nam kibicować im po cichu i życzyć spokoju, zdrowia oraz rodzinnego szczęścia.

