Suknia ślubna z sieciówki: fanaberia czy genialny plan?

panna młoda w sukni ślubnej - kolekcja Topshop 2017

Suknia ślubna potrafi mieć status najważniejszej (i często najdroższej) sukienki w życiu kobiety. I nie ma w tym przesady – za kreację założoną raz, czasem na kilka godzin, płaci się od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Brzmi jak inwestycja w samochód? Trochę tak. Dlatego coraz więcej panien młodych zaczyna patrzeć na ślubną modę inaczej: mniej pompatycznie, bardziej praktycznie, ale wciąż pięknie.

I tu wchodzi sieciówka… cała na biało (a czasem w pudrowym różu).

Topshop mówi: „hej, zróbmy ślub po swojemu”

Brytyjska marka Topshop postanowiła wyjść naprzeciw tradycyjnej, czasem przesadnie „nadętej” modzie ślubnej i wprowadzić do swojego asortymentu pierwszą kapsułową kolekcję sukien i dodatków ślubnych. Dla wielu kobiet to był sygnał: okej, da się wyglądać jak milion monet bez wydawania miliona monet.

Jeśli brałaś ślub w 2017 roku (albo po prostu lubisz takie modowe ciekawostki), ta informacja mogła brzmieć jak wybawienie: w kwietniu w sklepach Topshop miała pojawić się ślubna kapsuła – niewielka, ale konkretna.

Co znalazło się w kapsułowej kolekcji ślubnej?

Topshop nie poszedł w „sto modeli i chaos wyboru”, tylko w selekcję: mniej rzeczy, ale takich, które mają charakter. W kolekcji zapowiedziano:

  • 5 sukien ślubnych
  • suknie dla druhen
  • akcesoria (czyli wszystko, co robi efekt „dopieszczone”)
  • bieliznę na ten ważny dzień
Polecamy również  Wszystkie kolory świata! Moda, która dodaje energii

To jest właśnie ten klimat: kupujesz komplet w jednym miejscu i nie musisz robić maratonu po salonach, gdzie każda przymiarka kończy się lekkim poczuciem, że Twoja karta płatnicza płacze.

Twarzą kolekcji: Grace Elizabeth i różowa suknia, która robi robotę

Póki co ujawniono tylko jedno zdjęcie kolekcji – a i tak narobiło sporo szumu. Twarzą kampanii została Grace Elizabeth, modelka Victoria’s Secret. Na zdjęciu pozuje w romantycznej, satynowej sukni w kolorze pudrowego różu.

I to jest ciekawy detal: bo to nie była „klasyczna biel od A do Z”. To był sygnał, że ślubna moda może być bardziej Twoja, mniej „jak trzeba”. Pudrowy róż brzmi jak kompromis idealny: nadal delikatnie, nadal romantycznie, ale z twistem.

Ile to kosztowało? Czyli liczby, które uspokajają

Ceny były jednym z największych argumentów „za”. Zapowiadano, że:

suknie ślubne będą startować od 490 euro,
a sukienka dla druhny miała kosztować około 120 euro.

I nagle robi się przestrzeń w budżecie na inne rzeczy: lepsze buty, fotograf, podróż poślubną albo po prostu – spokojniejszą głowę.

Gdzie kupić i dlaczego nie w Polsce stacjonarnie?

Kolekcja miała być dostępna online oraz w sklepach stacjonarnych Topshop. Jest tylko jedno „ale”, które dla polskich panien młodych było dość przykre: Topshop zamknął swój jedyny sklep w Polsce po dziewięciu latach działalności. Sklep mieścił się w Złotych Tarasach, więc zakup stacjonarny w kraju odpadał.

Zostawała więc opcja internetowa – wygodna, ale wymagająca dobrego planu (rozmiarówki, zwrotów, czasu na ewentualne poprawki).

Polecamy również  Komórkowe ozdoby - gdy telefon staje się biżuterią, stylizacją i wyrażeniem siebie

Czy suknia z sieciówki to dobry pomysł?

Jeśli marzysz o projekcie szytym na miarę i masz na to budżet – cudownie. Ale jeśli chcesz wyglądać pięknie, a jednocześnie nie chcesz finansowo „odchorować” jednego dnia, to suknia z sieciówki ma sporo plusów.

Największe zalety:

  • cena, która nie zwala z nóg
  • dostępność i szybki zakup (zwłaszcza online)
  • nowoczesne kroje, mniej „weselnego ciężaru”
  • łatwiej znaleźć coś na ślub cywilny, kameralny lub plenerowy

A najważniejsze? To Ty masz się w tej sukni czuć sobą. Nie „przebrana”, nie „wystawiona”, tylko piękna i swobodna.

Ślub po swojemu, nie „pod dyktando”

Moda ślubna coraz częściej skręca w stronę autentyczności. Mniej: „tak wypada”, bardziej: „tak chcę”. I kolekcje takie jak ta od Topshop są właśnie znakiem czasu: że suknia ślubna nie musi kosztować fortuny, żeby była wyjątkowa.

Bo wyjątkowy nie jest metek. Wyjątkowy jest dzień. A suknia? Ma Ci w nim po prostu towarzyszyć – lekko, pięknie i bez kredytu na wspomnienia.

By Kasia Malwińska

Redaktorka z 6-letnim doświadczeniem w mediach lifestyle'owych. Z pasją pisze o zdrowiu, relacjach, urodzie i rozwoju osobistym. Ceni rzetelność, empatię i język bliski czytelniczkom. Po pracy podróżuje, czyta reportaże i praktykuje jogę. Śledzi trendy, współpracuje z ekspertkami i dba o jakość treści.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *